Kleszcze i kwas mrówkowy

Wiedza pokoleń związana z ziołami bądź technikami dawnymi
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
1411
Posty: 1783
Rejestracja: ndz 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

czw 26 maja 2022, 08:08

Czołgiem!

Zaczął się już sezon na różnego typu pełzające i latające "umilacze" dnia i nocy a zatem wraca jak bumerang temat odstraszania owych bestii. Dzisiaj rzecz o kleszczach, gdyż mogą one przenosić choroby, które dla nas nie są zbyt miłe, to jest boreliozę i odkleszczowe zapalenie opon mózgowych. Nic przyjemnego i raczej każdy chciałby tego uniknąć. Mamy dostępne różnego typu preparaty i z tych bardziej popularnych świetnie sprawdza się Mugga czy coś z zawartością DEETu. Trafiłem jednak na coś mniej toksycznego, stąd ten wpis.

Naturalnym wrogiem kleszczy są min. mrówki, zatem zapas kwasu mrówkowego odstrasza je i raczej żaden kleszcz nie zapuści się w pobliżu mrowiska. Tym samym, obozowanie w odległości kilkunastu metrów od mrowiska może nas jakoś zabezpieczyć. Przed kleszczami, bo mrówki mogą nas nachodzić :D Wyczytałem, iż mrówki zjadają kleszcze w promieniu 20m od mrowiska, zatem zasięg całkiem niezły. Przed przygotowaniem noclegu w okolicy mrowiska, wypada przyjrzeć się mrówczym szlakom i spokojnie zasnąć. Ale to już temat dla zapalonych krzakołazów. Istotne jest aby wiedzieć, że możemy narzucić swoje ciuchy na mrowisko na paręnaście minut i po otrzepaniu z owadów, mamy je nasączone kwasem mrówkowym. Ponoć działa także trzymanie dłoni nad mrowiskiem przez podobny czas a następnie nasmarowanie nimi odsłoniętych części ciała. Wreszcie, zamiast szukać mrowisk, możemy kupić w aptece kwas mrówkowy w postaci spirytusu mrówczanego, od którego cały ten wpis się zaczął. Jak opisano, apteczny produkt należy rozcieńczyć z wodą w proporcji pół na pół i opryskiwać odsłonięte części ciała. Jak długo się utrzymuje? Dopiero w tym sezonie sprawdzę.

Jeśli komuś na wyprawie po grzyby czy na spacer w terenie, nie przeszkadza zapach (własny), można zastosować na skórze także ocet jabłkowy, którego zapachu kleszcze również mają unikać. Tyle z teorii, sam muszę wypróbować jak to się ma do rzeczywistości.
Obrazek
Ramzan Szimanow
Posty: 262
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

czw 26 maja 2022, 15:53

Inną skureczną metodą ma być preparat z drobno pokrojonego ząbku czosnku i skórki z cytryny. W parę łyżeczek oleju jadalnego. Zostawić na parę dni w słoiku w ciemnym miejscu by się przegryzło.
Przecedzić i w buteleczkę z ciemnego szkła. Najlepiej z "psikaczem", aplikatorem.
Smarować tym skórę.

Sposób znajomej która paskudnie przechorowała boleriozę i jest teraz cięta na te małe cholery.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Medycyna naturalna”