Dom naszym oparciem i nie tylko

Sprawy dotyczące bezpieczeństwa i przygotowania naszego miejsca zamieszkania
Awatar użytkownika
1411
Posty: 622
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: 1411 » 12 lip 2019, 7:34

Przebrnąłem już przez tego typu artykuły i są bardzo uświadamiające jeśli ktoś nie ma rozeznania. Dom dla świadomych ludzi, świadomych także zagrożeń, powinien być dobrze przemyślany i funkcjonalny. Chodzi mi właśnie o funkcjonalne rozwiązania w tym temacie.
Mówisz że za mały metraż, ale na blokach mieszka się na przykład na 50m² w trzy czy cztery osoby i można ;) Mnie osobiście nie chodzi o przestrzeń w domu, raczej wybieram przestrzeń działki do działania. A im większa powierzchnia domu tym więcej do ogrzania co równa się zwiększeniu koszt utrzymania, więcej czasu spędzonego na sprzątaniu, remontowaniu... Po co to komu?
Osobne zadaszenie to dobre rozwiązanie. Także przedłużony dach. Różnego rodzaju szopy na grabie i szpadle można sobie postawić w trakcie budowy domu właściwego. Zawsze będą przydatne jeśli aktywnie działamy.
Obrazek

BoldFold
Posty: 304
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: BoldFold » 12 lip 2019, 8:48

Pierwszy dom budujemy dla wroga...
Drugi dla przyjaciela...
Trzeci dopiero dla siebie...

Większa powierzchnia, jest bardziej odporna (pasywnie) na wahania temperatur i niekoniecznie musi oznaczać wyższe koszty utrzymania. Koszt budowy domu w/g wyliczeń 100 vs 140 m2 to w stanie surowym od 15-25 tys jest wyższy a komfort mieszkania bezcenny. Bo budować będziesz raz... chyba, że, patrz wyżej :lol:

Argument, że można na 50m2 we 4, no można, ale przecież nie równamy w dół budując dom?
A ile m2 teraz użytkujesz?
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 622
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: 1411 » 12 lip 2019, 11:07

Nie no, z tym "można" to wiesz jak jest, prawda że można, niekoniecznie że to wygodne. Wszystko zależy od postępów chomiczej choroby u człowieka ;)
Obecnie około 90 bodajże i mnie się to wydaje wystarczające. Różnica polega na tym że nie mogę tego co mam, zaadaptować wg własnych potrzeb przez co mam masę przestrzeni niezagospodarowanej. No i nie mam tak formalnie piwnicy przez co powstaje wrażenie że mam za mało miejsca.
Obrazek

PAKO
Posty: 201
Rejestracja: 19 wrz 2018, 13:33
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: PAKO » 12 lip 2019, 11:51

Nie u siebie to tak jest .
Ciągle mi to chodzi po głowie mieszkając u teścia :lol: .
Jak się prezes wkurwi to po zawodach . Dlatego mam pod ręką Renault Master .
Staram się by w razie W spełniał wszystkie moje wymogi. A jak wybuchnie konflikt zbrojny i rozwalą dom .
To mam podręczny i mobilny dach nad głową dla całej mojej rodzinki oraz psa . :P
Pozdrawiam przygotowanych .

BoldFold
Posty: 304
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: BoldFold » 29 lip 2019, 12:11

Nosi mnie i znalazłem... jest alternatywa; ;)

Domek.jpg
Domek.jpg (33.17 KiB) Przejrzano 72 razy

NIe mam zielonego pojęcia, czy to ktoś zbudował ( z fantazją) czy fotomontaż
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

BoldFold
Posty: 304
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: BoldFold » 17 sie 2019, 14:08

A tu specjalnie dla noszących się z zamiarem zbudowania, wicie; dom, drzewo, syn, niekoniecznie w tej kolejnośći :lol:

Dom.jpg
Dom.jpg (130 KiB) Przejrzano 47 razy
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 622
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dom naszym oparciem i nie tylko

Post autor: 1411 » 22 sie 2019, 14:21

Zacząłem od sadzenia drzew... Teraz syn zmajstrowany. A dom nie wiadomo kiedy... W końcu bo bojach i znojach (choć krótkich), okazało się że plan zagospodarowania został zatwierdzony dwa lata temu :cry: i nie ma szansy przerobić prywatnej działki, oznaczonej (przez urzędasów bez powiadamiania właścicieli) jako teren zielony, parkowy KFA! :evil: na budowlany. I żeby się tego dowiedzieć, trzeba było szepnąć słówko tu i ówdzie wykorzystując znajomości bo jako petent w urzędzie oczywiście człowiek jest traktowany jako wróg. Doprawdy, gdzie my żyjemy...
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dom”