Re: Używane i niedrogie motocykle turystyczne na wyprawę enduro?
: pt 21 lip 2023, 20:16
Ano szkoda. Wersja z 2006 roku, ta z tym potrójnym wydechem pod kanapą.
W dużych motocyklach jedynka służy tylko do ruszania jazda na niej spowoduje, że silnik momentalnie osiągnie wysokie obroty i przy 20 km/h może już się zdarzyć odcięcie. Ponadto w Hornecie np podczas jazdy nie zdołasz z dwójki zejść od razu na 1, tylko na neutralny. A z neutralnego pierwszy bieg będziesz mógł wbić dopiero po zejściu do ok 15 - 20 km/h. Kolejna sprawa to zygzak w lewo zygzak w prawo - a w sumie dwie sprawy. Pierwsza jaką masz pewność, że Twoja partnerka będzie układała się razem z Tobą w tej samej synchronizacji, a nie wystraszy się i nagle nie odbije w drugą stronę (przykład z życia - właśnie podczas takiej sytuacji zostawiłem reflektor od Jawy TS 350 na drzewie). Druga, to w motocyklach różnej klasy, środek ciężkości znajduje się na różnych wysokościach. Nie skręcasz kierownicą tylko przechylasz maszynę i tutaj poniekąd dobrze zobrazował to Ryan F9 z kanału FortNine, do którego filmu wklejam link ->https://www.youtube.com/watch?v=U1mSavQ_DXs
Poniekąd, gdyż on pokazał to właśnie na turystycznym enduro, czyli maszynie o wysokim środku ciężkości. W jeździe motocyklowej wyróżniamy tak naprawdę 3 typy wchodzenie w zakręt. Pierwsza - Na kolano - znana z wyścigów motocyklowy, kiedy to motocyklista wychyla się bardziej niż maszyna. Druga - Neutralna - kiedy to motocyklista wraz z maszyną przechylają się w jednej osi, znana użytkownikom ciężkich motocykli szosowych. Trzecia - Przeciwległa - stosowana właśnie podczas jazdy motocyklem o wysokim środku ciężkości. Motocykle mają różną ergonomię. W niektórych siedzi się wysoko, a zbiornik i silnik zawieszone są stosunkowo nisko względem motocyklisty. W innych siedzi się nisko, a zbiornik i silnik także są nisko zawieszone. W jeszcze innych siedzi się wysoko, a i zbiornik z silnikiem jest wysoko. BMW np przy swoich motocyklach turystycznych, aby obniżyć środek ciężkości zastosowała silnik boxer i zbiornik paliwa umieściła pod siedzeniem. To co jest przed motocyklistą to obudowa airboxa. Podobnie postąpił Harley-Davidson np w swoim nowym Sportsterze, aby motocykl mógł pokonywać zakręty przy większej prędkości.
Więc to na prawdę nie jest tak jak myślisz. Pcha cię prawie pół tony do przodu, wystawieni nogi jak w komarku może skończyć się kalectwem w najgorszym wypadku.
Edit.
Ah, ku**a i najważniejsze. Twój wzrost, pasażerka i to jak wysoko siedzi, a także bagaż mają wpływ na środek ciężkości.
Ehh. I nagle wychodzi z tego wszystkiego na to, że aby jeździć motocyklem trzeba mieć doktorat z fizyki. Ale nie jest tak źle, wszystko wychodzi z czasem. Tylko Ci co nieogarniają kończą w trumnie. Ale to w zdecydowanej większości przypadków z własnej głupoty. No...
No tak, tylko kontynuując dyskusję (chyba że nie chcesz), WSK ważyła 110 na sucho, albo coś takiego. Mój Hornet na sucho waży 201 kg, plus 2,5 litra oleju w skrzyni to kolejne 2 kg, 16 litrów benzyny to jakieś 12 kg i akumulator 3 kg. Do tego musisz doliczyć dodatkowe pierdoły w postaci dodatków. Kask, kombinezon (w moim wypadku skórzany), buty, rękawice, pas biodrowy to kolejnych 15 kg ( x2 jeśli jedziecie we dwójkę), gmole (jeśli nie chcesz w razie wywrotki zniszczyć maszyny) to kolejnych 3,5 kg, stelaże sakw i bagażnik też 3,5 do 4 kg. Sam bagaż (sakwy, tankbag, kufer centralny) plus Ty i pasażerka (załóżmy kolejne 200 kg, w przybliżeniu Ty 80 kg, pasażerka 60 kg, bagaż 60 kg - wliczam w to także klucze do szybkiej naprawy, mleczko do uszczelniania, niewielki kompresor, etc). A zatem jednostka napędowa musi udźwignąć jakieś 458 kg.Ramzan Szimanow pisze: pt 21 lip 2023, 19:10 W poczciwej "Wieśce" jedynka, zygzak lewo prawo w najgorszych momentach podpierając się nogą. Jakoś szło.
W dużych motocyklach jedynka służy tylko do ruszania jazda na niej spowoduje, że silnik momentalnie osiągnie wysokie obroty i przy 20 km/h może już się zdarzyć odcięcie. Ponadto w Hornecie np podczas jazdy nie zdołasz z dwójki zejść od razu na 1, tylko na neutralny. A z neutralnego pierwszy bieg będziesz mógł wbić dopiero po zejściu do ok 15 - 20 km/h. Kolejna sprawa to zygzak w lewo zygzak w prawo - a w sumie dwie sprawy. Pierwsza jaką masz pewność, że Twoja partnerka będzie układała się razem z Tobą w tej samej synchronizacji, a nie wystraszy się i nagle nie odbije w drugą stronę (przykład z życia - właśnie podczas takiej sytuacji zostawiłem reflektor od Jawy TS 350 na drzewie). Druga, to w motocyklach różnej klasy, środek ciężkości znajduje się na różnych wysokościach. Nie skręcasz kierownicą tylko przechylasz maszynę i tutaj poniekąd dobrze zobrazował to Ryan F9 z kanału FortNine, do którego filmu wklejam link ->https://www.youtube.com/watch?v=U1mSavQ_DXs
Poniekąd, gdyż on pokazał to właśnie na turystycznym enduro, czyli maszynie o wysokim środku ciężkości. W jeździe motocyklowej wyróżniamy tak naprawdę 3 typy wchodzenie w zakręt. Pierwsza - Na kolano - znana z wyścigów motocyklowy, kiedy to motocyklista wychyla się bardziej niż maszyna. Druga - Neutralna - kiedy to motocyklista wraz z maszyną przechylają się w jednej osi, znana użytkownikom ciężkich motocykli szosowych. Trzecia - Przeciwległa - stosowana właśnie podczas jazdy motocyklem o wysokim środku ciężkości. Motocykle mają różną ergonomię. W niektórych siedzi się wysoko, a zbiornik i silnik zawieszone są stosunkowo nisko względem motocyklisty. W innych siedzi się nisko, a zbiornik i silnik także są nisko zawieszone. W jeszcze innych siedzi się wysoko, a i zbiornik z silnikiem jest wysoko. BMW np przy swoich motocyklach turystycznych, aby obniżyć środek ciężkości zastosowała silnik boxer i zbiornik paliwa umieściła pod siedzeniem. To co jest przed motocyklistą to obudowa airboxa. Podobnie postąpił Harley-Davidson np w swoim nowym Sportsterze, aby motocykl mógł pokonywać zakręty przy większej prędkości.
Więc to na prawdę nie jest tak jak myślisz. Pcha cię prawie pół tony do przodu, wystawieni nogi jak w komarku może skończyć się kalectwem w najgorszym wypadku.
Edit.
Ah, ku**a i najważniejsze. Twój wzrost, pasażerka i to jak wysoko siedzi, a także bagaż mają wpływ na środek ciężkości.
Ehh. I nagle wychodzi z tego wszystkiego na to, że aby jeździć motocyklem trzeba mieć doktorat z fizyki. Ale nie jest tak źle, wszystko wychodzi z czasem. Tylko Ci co nieogarniają kończą w trumnie. Ale to w zdecydowanej większości przypadków z własnej głupoty. No...