Dzisiaj dwa klasyki kina.
Pierwszy to Aquirre - Gniew Boży z 1972
Klasyk w reżyserii Wernera Herzoga.
1560 rok. Z terenów dzisiejszego Peru w dół biegu Amazonki rusza ekspedycja, czy raczej wyprawa łupieżcza mająca znaleźć i zdobyć legendarne Eldorado.
Jest obficie finansowana i doskonale wyposażona.
Ale fatalnie zorganizowana i dowodzona przez ludzi wyznaczonych z klucza znajomości na hiszpańskim dworze a nie znajomości terenu i kompetencji.
Główna kolumna utyka w dżungli.
Dowódca wyprawy decyduje się wypuścić na tratwach niewielką, 40 osobową grupę zwiadowczą która ma wrócić po tygodniu. Zdając relacje z tego co znajdą w dole rzeki.
Wybiera do niej ludzi którzy mogliby sprawić największy problem w czasie odwrotu ekspedycji.
Bo tak naprawdę decyzje czy iść dalej czy zawrócić już podjął...
FIlm świetnie przedstawia jak ciężkie warunki i izolacja wyolbrzymiają ludzkie wady oraz rysy na charakterze. Kto nie chwyci się w karby straci resztki zdrowego rozsądku.
I jak groźne potrafi to być u innych.
Dzisiaj wydaje się być w cieniu "Czasu apokalipsy".
Niesłusznie, moim zdaniem jest równie pouczający.
https://www.filmweb.pl/film/Aguirre%2C+ ... 1017/descs
Skarb Sierra Madre z 1948 roku.
Tampico w Meksyku, 1925 rok.
Dwóch bezdomnych amerykańskich lekkoduchów spotyka w noclegowni starego poszukiwacza złota.
Wyciśnięte z miejscowego naciągacza pieniądze postanawiają zainwestować w wyprawę która może odmienić ich los.
W górach słabości charakterów wypływają na wierzch gdy tylko znajdują żyłe kruszcu.
Przed pozabijaniem się nawzajem powstrzymuje ich tylko fatalizm doświadczonego poszukiwacza który w tym fachu widział już praktycznie wszystko. Więc najczęściej z góry wie czego się spodziewać i jak można rozwiązać problemy nie tylko z samym wydobyciem ale i pomiędzy wspólnikami.
Tymczasem w górach pojawiają się szukający broni i amunicji, podstępni bandyci...
Kolejne studium nad tym jak izolacja i wizja zysku podsycają paranoje stającą się zapalnikiem przemocy pomiędzy ludźmi którzy wcześniej byli serdecznymi przyjaciółmi i zaufanymi wspólnikami.
Warto zauważyć drugoplanowe role "pośrednika pracy" z Tampico oraz herszta bandy i jego przybocznych.
Śliskich, wygadanych i bezwzględnych typów którzy nie cofną się przed niczym.
I zrobią to z uśmiechem na ustach do samego końca zwodząc ofiarę.
Film mimo że uważany za jeden z "złotej epoki westernu" nie jest ani trochę wygładzoną historyjką o "białych i czarnych kapeluszach".
https://www.filmweb.pl/film/Skarb+Sierr ... 1948-32184
https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/S ... nr+1-13614