Ad 1. Analogowe USB jak najbardziej TAK, w moim przypadku nie ma wielu
miejsc/lokalizacji, wszystko mam w głowie:), skany dokumentów i aktów
notarialnych zapisałem w pendrivie szyfrowanym hardwarowo (Linux/Win).
Szacun, ja bym nie pamiętał peseli całej rodziny, numerów dowodów, adresów, paszportów, numerów aktów notarialnch, działek itp.
Jak nie ma gdzie odczytać USB (a tym bardziej zaszyfrowanego) to masz przynajmniej dane po kórych już cokolwiek więcej załatwisz.
Ad 2. Zasilanie, zrezygnowałem z akumulatorków ze względu na konieczność
ładowania, przynajmniej raz w roku, trzeba o tym pamiętać, a to kłopot:)
Współczesne ogniwa/baterie alkaliczne wytrzymują 10? lat magazynowania.
Już wolę wyrzucić zużyte baterie niż dźwigać rozładowane akumulatorki.
Ładowarka słoneczna (minimum 20W) o.k. ale to dodatkowo 1-2kg i objętość.
Z nowszymi nie jest tak źle. A rotacja to powód do przeglądu i sprawdzenia całego zestawu.
Batony, obojętnie jakie, snickersy, marsy, bakalland, to przecież batony.
Gdy liczą się kg baton batonowi nie równy. 20% więcej kalorii to odpowiednio mniejsza waga przy tym samym zapasie.
Ad 3. Karimata/śpiwór, jest oczywistym?, że nie izolują od podłoża/ziemi,
trzeba sobie radzić, igliwie, mech, drobne gałązki, kartony/papier/folia.
I idea by rozłożyć bez przygotowania bierze w łeb. Przetestuj. Może jeszcze tej zimy zdążysz. Myślałem że mam całkiem ok karimatę. Po lekcji przy -20 zmieniłem. Noc przetrwać się dało ale jak bym miał tak z tydzień wegetować to byłoby marnie. Zapewniam że dobra karimata izoluje znakomicie a naszych warunkach.
Ad 4. Staza, założyłem, że powinna być mocowana do tasiemki paszportówki.
Scenariusz: wypadek komunikacyjny, krew z prawej ręki (jestem praworęczny)
tryska na wszystkie strony, szok, panika, przerażenie, dochodzę do siebie,
muszę samodzielnie zacisnąć opaskę w ciągu 30 sek. nim stracę przytomność.
Niestety, wymiary dostępnych opasek/staz taktycznych to ok. 4/4/14-16cm
znacząco zwiększających grubość paszportówki zawieszonej pod koszulą/bluzką.
Co prawda umieściłem linkę i napinacz, ale jest to żałosna namiastka stazy.
Nie stosuję podejścia scenariuszy już od dawna. Wszystkich nie przepracujesz, to ślepa uliczka. Za to skutki już są możliwe do skatalogowania i przeciwdziałania. O dziwo, powtarzają się w większości ryzyk.
Ad 5. Broń/obrona, nie jestem zwolennikiem posiadania typowej broni palnej.
Gaz pieprzowy, do odganiania się od zombie/zwierząt/natrętów, w kamizelce
(nie został wyszczególniony w opisie, ale jest, a także świeczka grzewcza).
Ok. Czyli masz chociaż ten gaz.
Ad 6. Mapy/GPS, w opisie, w akapicie Kamizelka "kompas+plan", wiersz nr 13.
Tak jak wspomniałem mam problem z czytaniem tego pdf
Radio globalne, w przypadku totalnego blackout'u tylko lokalne rozgłośnie FM
będą miały rację bytu, nie wymagają dużych mocy zasilania, wystarczy agregat.
Rozgłośnie AM (LW i MW) potrzebują potężnych mocy i wielkich/wysokich anten.
I tu się całkowicie nie zgodzę co do sensu, zobacz:
Blackout na skalę miasta - możliwy brak częsci FM, reszta świata działa.
Blackout na skalę gminy - możliwy brak częsci FM, reszta świata działa.
Blackout na skalę województwa - niemal pewny brak FM (chyba że na skraju mieszkasz), reszta świata działa.
Blackout na skalę kilku sąsiednich województw - całkowity brak FM, reszta świata działa.
Blackout na skalę kraju - całkowity brak FM, reszta świata działa.
Blackout na skalę kontynentu - całkowity brak FM, reszta świata w większości działa.
No chyba że totalny blackout - ale poparz na ostatnie 100 lat, braki FM w kryzysach/wojnach a niskie częstotliwości były cały czas odbieralne. Nawet bez prądu. Totalny blackout na całą planetę to juz pełnowymiarowy armageddon a takiego jak piszesz nie zakładasz.
Poprzez resztę mam na myśli nie tylko krajowe rozgłośnie. LW/MW/SW to źródło informacji i nawet z zagranicy można się sporo dowiedzieć o krajowej sytuacji. A nawet lepiej słuchać wielu źródeł niż tylko lokalnego/cenzurowanego FM. A teraz zastanów się czy da się cenzurować cały świat ? A jeden kraj można ?
Dlatego radio wyłacznie FM w zestawie ewakuacyjnym jest wg mnie błędem.
Czołówka, nie ma jej, latarkę wpinam w gumowy uchwyt z linką, wisi na szyi.
Potestuj. Też kiedyś nie miałem czołówek. Teraz jest dla mnie obowiązkowa. Starczy raz rozbić obóz w całkowitej ciemności.
Noszenie rulonu/pipy jak torby na ramię, pas nośny przekładam przez głowę,
paszportówka, kamizelka, pas piwny na sobie, nie wkładam ich do torby/plecaka.
Gaśnica, tylko 2kg, ok. 10 sek. gaszenia, nie mieści się większa niż Ø12-13cm.
Niewygodne ale to Ty nosisz.
Co do gaśnicy to argument że nie ma miejsca nie trafia do mnie. Parę pożarów gasiłem i parę tylko na chwilę stłumiłem. Dużo analizowałem z CCTV z prawdziwych przypadków gdzie byłem na miejscu. W domu podstawa to 2x6kg i uważam że to dalej mało. Nie zawsze się da idealnie podejść do źródła. Gaszenie ognia to wyścig z czasem. Za 15 min jak straż przyjedzie to już cały budynek będzie w ogniu a tak zgasisz w zarodku. Pal sześć jak widzisz powstanie ognia, ale jak obudzi Cię dym czy pisk czujnika to ogień jest już spory. Lepiej te kamizelki dać jedna na drugiej i wcisnąć większe gaśnice. Jak straż wpadnie to juz armagedon, co ogień nie zniszczy to oni zaleją/połamią w poszukiwaniu tlących się resztek.
Woda/batony w opisie tylko po to by uzmysłowić ich masę, w rzeczywistości
batonów nie ma a pas piwny jest pusty, w pobliżu sklep 24h i hipermarket.
Twój zestaw jest pusty w zakresie żywności i wody ? Chcesz go dopiero uzupełniać w razie incydentu ? Cóż... ja bym powiedział że wówczas to już za późno może być. Np. ewakuacja itp i zostajesz z niczym. Masz tylko ciepło i zero wody i jedzenia. To wprost się kłóci z Twoimi założeniami.
Kolejność zakładania ekwipunku (według zagrożeń):
1. Paszportówka EDC
2. Paszportówka EDC + kamizelka + opcjonalnie rulon
3. Paszportówka EDC + kamizelka + pipa/namiot rurowy
Startujesz chyba ze wszystkim a potem zbędne wyrzucasz ? Ja tak przyjąłem. Pozbycie się nadmiaru największych i najcięższych rzeczy to chwila.
Niemal każdy SHTF to jakieś przemieszczanie się. Nawet te kilka km. Nie masz gdzie spakować dodatkowych rzeczy, wydawanych racji a pipa sprawia wrażenie niewygodnej do noszenia.