Strona 2 z 2

Re: Mój pierwszy piecyk rakietowy- jak ja to widzę

: pt 13 gru 2024, 09:19
autor: BoldFold
Wyszedł pięknie, niedługo zrobisz model docelowy :lol:

Re: Mój pierwszy piecyk rakietowy- jak ja to widzę

: pt 24 lip 2026, 23:24
autor: Maślak13
Jak zacząłem tak kontynuuje wariacje piecykowe. Za namową pewnej foki pojawiła się koncepcja piecyka w skrzyneczce po amunicji M2A1. Trochę godzin na projekcie i przeróbkach upłynęło . Były konsultacje i pomysły . Pierwszy nazwałem frankensteinem bo był cięty i spawany kilka razy, szukałem właściwej koncepcji. Trochę to zajęło przemyśleń ale powstał kompaktowy piecyk który jest ciekawą alternatywą dla kuchenki. Założenia budowy były następujące: 1. Konstrukcja do przewożenia w aucie (dosyć ciężka)mieści się w skrzynce po amunicji- zmieściła się z dużym luzem. Zostało miejsce na zapas opału, zapalniczkę i powiedzmy rękawiczki i akcesoria do kuchenki.
2. Solidna budowa - skrzynka jest standardowa i tu nic nie zmienię, ale jest możliwość zastąpienia oryginalnej zielonej farby farbą żaroodporną. Zaś sam piecyk jest cały ze stali nierdzewnej o grubości 1.5 -2 mm . Składa się on z czterech elementów montowanych intuicyjnie.
3 Palenie . Pierwszy test na kawałkach sosnowych wyszedł pozytywnie ale nadmiar żywicy powodował kopcenie. Kawałki pociętej deski dobrze się paliły i ciąg był poprawny i nie było problemu z zagotowaniem rondelka z wodą. Jako że pierwszy test był swego rodzaju lajwem to znów kol seal zaproponował test z pelletem. Pellet nieco trudniej się rozpalił bo wsypałem go na żar anie płomień, jednak dużo mniej dymił I dłużej się palił.
Muszę przyznać że jestem w sumie dumny z tego projektu i uważam że jest fajną alternatywą dla kuchenek.
IMG_2712.jpeg
IMG_2708.jpeg

Re: Mój pierwszy piecyk rakietowy- jak ja to widzę

: ndz 26 lip 2026, 15:35
autor: SilesiaSurvival
Cześć!

1.Gratuluje bądź co bądź udanego projektu!
2.Jak dopracujesz know how, z chęcią nabędę piecyk od Ciebie. Na komercyjnych zasadach.
3.Reklamę na mojej prywacie masz w ramach „dobro sąsiedzkiej” pomocy.
4.Ogolnie myślałem że skrzynka będzie zarazem piecykiem i obudową, ale twoje podejście też nie jest złe. Chodź gdybyś korzystał z skrzynki jako obudowy pieca, sam piecyk byłby większy.

~Bart

Re: Mój pierwszy piecyk rakietowy- jak ja to widzę

: wt 11 sie 2026, 20:17
autor: SilesiaSurvival
Cześć

@Maślak podrzucam pomysł : https://youtu.be/aIed-HBqz4c?si=y2oPHmxqp893wJjV

Pozdrawiam
~Bart

Re: Mój pierwszy piecyk rakietowy- jak ja to widzę

: ndz 16 sie 2026, 18:51
autor: SilesiaSurvival
Z nieukrywanego sceptyka owego piecyka, stałem się fanem owego piecyka. Kolega @Maślak13 wysłał do mnie piecyk na testy. Przekonałem się do tej konstrukcji. Widać że jest to konstrukcja przemyślana i solidnie wykonana. Ale po kolei. PIecyk ma najważniejszą zaletę, czyli jest odizolowany ogień od podłoża , dzięki czemu użytkowanie owego piecyka nie zostawia śladów , ora zapewnia dodatkowe bezpieczeństwo. Ponieważ piecyk użytkuje się w skrzynce. Po ostygnięciu piecyka zamykamy piecyk w skrzynce, zamykając cały brud w skrzynce. Przez co zachowamy czystość reszty ewentualnego ekwipunku / bagażu. Ów piecyk może być namiastką piecyka namiotowego , wystarczy tylko dorobić tylko dłuższy przewód kominowy. Oczywiście jest to raczej sprzęt który będziemy użytkować podczas wypraw zmotoryzowanych lub stacjonarnie. Dlatego moim zdaniem jest to sprzęt dedykowany dla : myśliwych , wędkarzy, żołnierzy , strzelców , survivalów , campingowców , fanów off Road lub wszystkich innym którzy uwielbiają przebywać w terenie , oczywiście nie można zapomnieć o przygotowanych :) Bo to naprawdę użyteczny sprzęt na trudne czasy.

Polecam!
~Bart