Re: strategia na SHTF by seal
: pt 13 paź 2023, 21:24
W sytuacjach w których się ja znajduje, są to zbyt specyficzne sytuacje. Wole się przygotować lepeij, na bardziej prawdopodobne, a z nieprawdopodobnymi sobie radzić na bierząco.
Dalej nie rozumiem - po co łom w samochodzie? Abo siekiera?
Skoro nie jade na włam, ani nie jade do lasu, to tego nie potrzebuje. Jak zwali się drzewo - trudno, zawrócę i poszukam innej drogi. Albo wezwe służby i poczekam (jak bedzie droga zablokowana z drugiej strony)
Podstawowe narzedzia (aka klucz do kół, spray do kół, koło zapasowe, kable zasilające, łańcuchy i linka holownicza - leżą sobie ładnie przy zapasówce).
Jak jeździsz na zakupy, na wczasy czy na wycieczki? Z opisu tego co wozisz, wynika że masz pełniutki bagażnik różnych dziwnych rzeczy, które mogą się przydać raz na 1mln km...
Ja nie robie samochodami jakichs wielkich kilometrów - ot, około 40-50 tys rocznie - albo trasy "wokół komina" - do 50km, w tym po mieście. Albo trasy rzędu 1000km w 2 dni (głównie autostrady/szybkiego ruchu). Koło w trasie zmieniałem - dosłownie 1 raz w życiu - i to nie sobie, a pomagałem ogarnąć jakiejś babce. W pozostałych - spray pomógł.
Zdarzyło mi się wracać z trasy na lawecie, zdarzyło mi się urwać tłumik i czekać i płacić za robotę "na poczekaniu". Zdarzyło mi się stać w wielogodzinnych korkach. Z rodziną. I nie uznaje tego za jakąś wielką sytuację awaryjną. Nie zamierzał bym w korku porzucić samochodu, ani rozcinać barier energochłonnych.
Dalej nie rozumiem - po co łom w samochodzie? Abo siekiera?
Skoro nie jade na włam, ani nie jade do lasu, to tego nie potrzebuje. Jak zwali się drzewo - trudno, zawrócę i poszukam innej drogi. Albo wezwe służby i poczekam (jak bedzie droga zablokowana z drugiej strony)
Podstawowe narzedzia (aka klucz do kół, spray do kół, koło zapasowe, kable zasilające, łańcuchy i linka holownicza - leżą sobie ładnie przy zapasówce).
Jak jeździsz na zakupy, na wczasy czy na wycieczki? Z opisu tego co wozisz, wynika że masz pełniutki bagażnik różnych dziwnych rzeczy, które mogą się przydać raz na 1mln km...
Ja nie robie samochodami jakichs wielkich kilometrów - ot, około 40-50 tys rocznie - albo trasy "wokół komina" - do 50km, w tym po mieście. Albo trasy rzędu 1000km w 2 dni (głównie autostrady/szybkiego ruchu). Koło w trasie zmieniałem - dosłownie 1 raz w życiu - i to nie sobie, a pomagałem ogarnąć jakiejś babce. W pozostałych - spray pomógł.
Zdarzyło mi się wracać z trasy na lawecie, zdarzyło mi się urwać tłumik i czekać i płacić za robotę "na poczekaniu". Zdarzyło mi się stać w wielogodzinnych korkach. Z rodziną. I nie uznaje tego za jakąś wielką sytuację awaryjną. Nie zamierzał bym w korku porzucić samochodu, ani rozcinać barier energochłonnych.