Cześć
A więc Krzysztofie.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Jeśli natomiast ktoś próbuje przekonać mnie, że ja nazywam uczestników PW "debilami", ponieważ powiedziałem na materiale, że "śmierć ludzi w PW była debilizmem", to tu nie ma przestrzeni na to, bym przyznał się do błędu, bo to jest ordynarna manipulacja.
Nazywanie śmierci debilizmem też jest przegięciem. Proszę się zapoznać z artykułem dr Leszka Sykulskiego , jak należy pisać o PW 1944 :
https://geopolityka.net/leszek-sykulski-zbrodnia-i-mit/
Mimo przedstawionego bezsensu tego powstania , nie padło tam stwierdzenie "debilizm".
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Albo kiedy ja piszę w dyskusji o samochodach na trudne czasy, że idealny wybór zależy, bo "Jednemu życie uratuje wypasiony samochód kempingowy", a potem czytam, że "polecam zbędny samochód jakim jest kamper".
Kamper nigdy nie będzie idealnym wyborem samochodu na trudne czasy

Kamper w naszych europejskich warunkach to naprawdę zbędny samochód, śmiem twierdzić że to przejaw snobizmu.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Święty by się po jakimś czasie nie wkurwił.
Takie słowo z ust wojującego ateisty? XD
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Ale Bartku, jeśli Ty naprawdę potrzebujesz, żebym ja Cię przeprosił, bo czujesz się urażony, że powiedziałem, że śmierć ludzi w PW jest debilizmem, a Ty to odebrałeś jakbym tych ludzi nazwał debilami, to muszę napisać: przepraszam tych, którzy poczuli się urażeni.
Odpisuje po raz kolejny

Mnie to powiewa co Ty o mnie myślisz. Serio pod nosem możesz wyzywać mnie od najgorszych i życzyć wszystkiego co najgorsze. Ale tym walczącym żołnierzom i cywilom którzy zginęli w PW 1944 należy się najwyższy szacunek. I tego nie odpuszczę.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Ja naprawdę rozumiem, że ktoś może mnie nie lubić! Jak kogoś nowego przyjmują do firmy, w której pracuję, ta osoba słyszy o mnie, że jestem "specyficzny". Nie ode mnie, rzecz jasna, tylko od innych ludzi. Jestem. Moja twórczość też jest specyficzna. Pewnie połowa ludzi przygotowujących się na sytuacje awaryjne już z tego, co mówię, nie skorzysta. I zupełnie mi to nie przeszkadza, a nawet mnie to cieszy -- bo tylko świadczy o tym, że ludzie są w swoich przygotowaniach zaawansowani bardziej, niż ja. A uważam, że dla wszystkich w kraju lepiej, żeby jak najwięcej osób było realnie przygotowanych do sytuacji awaryjnych.
Z końcówką się zgodzę. Krzysiu nie jesteś specyficzny , jesteś trochę zakłamany. I tutaj nawet zostało to udowodnione i nawet nikt nie przeczytał jednoznacznego TAK lub NIE. Tylko piękne lanie wody jak na wiecu politycznym. Przyznaje rację, że w tej umiejętności jesteś mistrzem! Co do postrzegania mnie czy to w pracy czy w wojsku , zawsze miałem na to wywalone. A najbardziej nie trawię ŚCIEMY i CWANIACTWA. Niestety , widzę to u Ciebie Krzysztofie.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Cała ta dyskusja natomiast tylko utwierdza mnie w przekonaniu, które wyraziłem w pierwszym komentarzu. Znajduję się w środowisku, które po prostu mnie akceptuje, ponieważ wybrałem inną ścieżkę, niż oni.
Nikt nie krytykuje Twojej ścieżki, tylko sposób jaki nią podążasz.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Bo publikuję pod własnym nazwiskiem, zamiast robić to anonimowo, albo bez pokazywania twarzy.
Ja też. Medal za to?
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Bo nie wstydzę się publicznie powiedzieć o tym, że coś zrobiłem źle, że miałem jakiś głupi pomysł. Choć oczywiście
lepiej byłoby się do tego nie przyznawać.
Lepiej, żeby tylko kilku uczestników szkolenia Universal Survival wiedziało, że nie wytrzymałem zimnej nocy w lesie i wiedząc, że na dalszym siedzeniu na zimnie mogę tylko stracić, zdecydowałem się pójść spać do samochodu.
Lepiej z całą pewnością dla budowy mojego publicznego wizerunku, ale ja nie udaję kogoś, kim nie jestem, bo uważam, że nasi widzowie by na tym tylko stracili.
Krzysztof żeby mieć moralną legitymację nauczania zasad prepperigu , wypadało by mieć podstawy podstaw z podstawowych umiejętności z klasycznego survivalu. Jakim jest przeżycie nocy pod chmurką czy marsz z ciężkim plecakiem. Krzysztof to jest KREDO SURVIVALU i PREPPERINGU

To tak jakbyś uczył kogoś jeździć autem , nie potrafiąc wbić biegu bez zgrzytu skrzyni biegów.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Bo ostrożnie dawkuję informacje na mój temat, które mogłyby mi i mojej rodzinie zaszkodzić, jak na przykład zapytany przez kogoś obcego, czy mieszkam w dzielnicy X, czy mój cel ewakuacji jest na współrzędnych Y*N, Z*E, albo czy moje dziecko chodzi do szkoły ABC, oczywiście zaprzeczę, gdy ten człowiek będzie miał rację. I wydawało mi się, że elementarna ludzka przywoitość nakazywałaby uszanować moją wolę w tym zakresie. Zwłaszcza, jeśli podzielenie się taką czy inną informacją, może stanowić dla mnie albo moich bliskich jakiekolwiek zagrożenie.
Bo mam takie a nie inne poglądy polityczne czy gospodarcze, które w wielu aspektach mogą nie być naprawdę wolnościowe.
Widzieliśmy jak ostrożnie

Po przez info o zawodach strzeleckich , jeden z forumowiczów ustalił Twój NR legitymacji posiadacza broni XD. Czyli mijasz się z prawdą jak zaprzeczasz , tracisz wiarygodność. Ja osobiście NIC BYM NIE POWIEDZIAŁ

Ale Krzysztof Ty non stop mówiłeś ŻE NIE MASZ POZWOLENIA NA BROŃ

A tu niestety NIE JEST TO PRAWDA

Tutaj chodzi o pojęcie prawdy , ale widzę że teoria filozofii krytycznej, zbyt literalnie została przez Ciebie potraktowana

I nie ma prawdy względnej lub rodzajów prawd.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Bo czasami uważam, że rząd może mieć rację, albo że jakiś milioner jest źle cytowany.
Wreszcie, bo banuję ludzi na naszej grupie dyskusyjnej i w komentarzach na YT czy blogu, gdy nie potrafią się zachować, złośliwie trollują albo publikują informacje, które są MOIM ZDANIEM szkodliwe.
Prawda jest szkodliwa ? Bo ktoś wytknął Twój błąd? Ktoś obnażył twoją niewiedzę? Brak wiedzy? Lub po prostu fakt że "mijasz się z prawdą" ?
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
To przyczyny, które ja potrafię zidentyfikować. Być może są też inne. Być może niektórzy po ludzku trochę mi zazdroszczą, że osiągnąłem pozycję, którą ktoś inny mógłby nazwać sukcesem czy popularnością, bo im się wydaje, że przyszło to z łatwością, a im się nie udaje. Nie widzą tylko jednak, że za tym sukcesem stoją tak naprawdę dwie osoby współtworzące Domowy Survival, choć Artur, mój wspólnik, coraz bardziej z tego projektu się wycofuje. Że rozwijamy ten projekt od dwunastu lat, poświęcając na to naprawdę wiele czasu (i zdecydowanie więcej pieniędzy, niż jesteśmy skłonni przyznać przed życiowymi partnerami, czy samymi sobą).
Ja ci tego nie zazdroszczę , nie w tym stylu jakim to zrobiłeś. O poświeceniu, czasie czy pieniądzach nie musisz mi mówić. Wszystkie organizacje jakie zakładałem, lub działania jakie podejmowałem do dziś działają. Z większym lub mniejszym rozmachem.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
I to się z całą pewnością nie zmieni, jeśli będziecie mnie traktować w taki sposób, jak w tym wątku. Dlatego tym bardziej za dobry pomysł uważam przyjazd na przyszłoroczny zlot. Może przestaniecie mnie wtedy oceniać przez pryzmat tego, że mamy różne poglądy. Ktoś (niewykluczone, że ktoś z Was) mi kiedyś zwracał uwagę, że ludzie zazwyczaj mają bardzo podobny światopogląd, to znaczy jego duża część u różnych ludzi jest zbliżona, więc nie ma sensu się skupiać na różnicach, a na części wspólnej.
Krzysiek , ale Ty nawet na tym forum i innym, nie napisałeś takiego ludzkiego powitania

w dziale powitania. Takie forumowe dobre wychowanie się kłania. Ja tam nie widzę przeciwwskazań żebyś był na zlocie

Ale to nie ode mnie zależy. Oceniamy Twoją twórczość i merytorykę, oraz polityczne lanie wody w komentarzach.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Udzielam się na forach takich jak to od lat. Nie tylko w tej niszy tematycznej, bo pisywałem latami na przykład na forum Muratora. Udzielam się też na tematycznych grupach facebookowych. Bo grubo ponad 15 lat temu gdzieś wyczytałem, że to metoda na budowanie swojej rozpoznawalności w danej niszy. Że trzeba po prostu w dyskusjach się udzielać, ludziom pomagać, podpowiadać rozwiązania, dzielić się własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami oraz sugerować poprawki do niemądrych pomysłów, na jakie sami wpadli.
Jest tyle tematów na tym forum , ponad 1000. Na razie coś tam napisałeś do tematu SA-61 czyli popularnego Skorpiona? Gdzie ta wiedza? Gromadzona przez 15 lat? Tematów jakie chce opisać jest całe mnóstwo : bron , noże , rośliny , polowanie , plecaki , torby , sprzęt wojskowy itp ..... Ale nie mam czasu , teraz siedzę nad 3 wpisami plus odpisanie Tobie (tak jak obiecałem).
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
To był jedyny powód, dla którego zapisałem się tutaj. A potem zobaczyłem, że jestem tu (niesłusznie) nazywany "celebrytą" i znowu trzeba się bronić przed nieuzasadnionymi atakami. Najwyraźniej trafiłem do miejsca, w którym jest po prostu wyjątkowo dużo osób, które mnie nie polubiły (i w sumie nie wiem czemu -- na przykład komentarz Buły, że "kiedyś zapowiadałem się dobrze" jest dla mnie wyjątkowo niezrozumiały, ale to może temat na rozmowę na prv).
Krzyś ale ty się wyłożyłeś na podstawowych prepperskich/survivalowych umiejętnościach? Ale w mediach brylujesz oraz politycznie się udzielasz

Reklamujesz już osławione fotele gamingowe

Jak to nazwać ?
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
No ja na pewno nie będę wrzucać takiej ankiety, bo to zafałszuje jej wyniki.
Jakbyś wrzucił, rozwiałbyś już wszelkie wątpliwości.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Jestem SZCZERZE CIEKAWY wyników, takiego obiektywnego spojrzenia na to, co robię. Robię to od tak dawna, że trudno jest mi na to spojrzeć z dystansu. Dlatego nad tym komentarzem siedzę już od grubo ponad godziny i zrobił się bardzo długi. Dlatego tak próbuję Was przekonać do swojego zdania w tym wątku, bo trudno jest mi przyjąć Waszą perspektywę, tak odmienną od mojej.
Punkt widzenia , zależy od punktu siedzenia
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Nie wiem natomiast, o co chodzi z tą "zmianą zdania". Wydaje mi się, że jestem dość konsekwentny w tym, co mówię. Czasem zmieniam zdanie albo podejście do jakichś spraw. Tak było po pierwszym "Domowy Karaluch Challenge", gdy moja wizja "bez problemu ucieknę z miasta piechotą z plecakiem", wynikająca tylko i wyłącznie z braku odpowiedniego doświadczenia w noszeniu plecaka, nie wytrzymała konfrontacji z rzeczywistością. I znów straciłem szansę, żeby siedzieć cicho, żeby o tym nie mówić, żeby to przed ludźmi ukryć.
Lepiej byłoby, gdyby świadkami tego niepowodzenia byli tylko Lars i Przemek oraz moja życiowa partnerka. A film by się jakoś zmontowało, żeby nie było tego widać.
Za przeproszeniem .co Ty do jasnej cholery piszesz...... Nie zdobędziesz wiedzy z zakresu używania i noszenia plecaka nie nosząc go

Kurde jak na mgr inż myślałem że jest to oczywista oczywistość........
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Tylko znów, ja nie robię tego po to, żeby sprawiać wrażenie Rambo, którym nie jestem i nigdy nie będę. Tylko po to, żeby pokazywać ludziom podobnym do mnie, że TEN POMYSŁ BYŁ IDIOTYCZNY. Bo może oni też mieli podobny pomysł a po obejrzeniu mojego materiału sobie ten IDIOTYCZNY POMYSŁ wybiją z głowy i POPRAWIĄ swoją strategię przetrwania.
Czyli uważasz że zawsze i wszędzie przejedziesz swoim Kamperem ? Do prawdy niepoprawny optymista z Ciebie..... Piesze marsze z plecakiem w survivalu i prepperingu to Credo Przygotowanego , podważanie tej umiejętności świadczy tylko o lenistwie.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Ja to nazywam po prostu zdrowym poczuciem własnej wartości, na które dość długo pracowałem.
XD
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
To już zauważyli moi bliscy, jak byłem dzieckiem, że jestem uparty, ale da się mnie przekonać za pomocą argumentów. A że czasami trudno jest mnie do swojej racji przekonać bez dobrych argumentów, to ktoś może odnieść wrażenie, że jestem zarozumiały.
Czego nauczyła się historia z nocą pod chmurką i marszu z plecakiem?
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Zapytany o to, jaki sprzęt do samoobrony uważam za najlepszy i noszę przy sobie, na to pytanie nie odpowiadam. Bo nie widzę żadnej wartości dla mnie czy dla kogoś z widzów wynikającej z informacji, że noszę przy sobie Glocka, czarnoprochowego derringera, gaz pieprzowy czy nóż. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, więc moje własne wybory nie muszą być optymalne i nie chciałbym, żeby ktoś zainspirowany przeze mnie podjął jakąś decyzję i ewentualnie wpadł w tarapaty.
Samoobrona to kolejne ważne zagadnienie z punktu widzenia prrzygotowanego/preppera
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Dlatego zapytany o to, czy noszę przy sobie gaz pieprzowy, zawsze odpowiem, że nie.
Tak samo odpowiem, gdy ktoś mnie zapyta, czy noszę przy sobie nóż do samoobrony.
To samo, gdy ktoś zapyta mnie o to, czy mam pozwolenie na broń.
Już wiemy że masz "czerwoną książeczkę" nie musisz odpowiadać.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
I chciałbym, żeby osoba, która wejdzie w posiadanie informacji na mój temat, przeczących temu, co mówię, po prostu to uszanowała.
Znów się kłania pojęcie prawdy,.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Natomiast do woli możecie mnie krytykować, jeśli zdarzy się sytuacja, że co innego ludziom radzę i o co innego apeluję, a co innego robię sam. Ktoś na przykład mógłby powiedzieć, że teraz zachęcam do niejeżdżenia samochodem i oszczędzania paliwa i energii, ale w maju pojechałem sobie gdzieś w Polskę wypożyczonym samochodem kempingowym, kupując paliwo z rosyjskiej ropy. Owszem, tak było, dlatego po powrocie wpłaciłem na wsparcie dla Ukrainy równowartość pieniędzy, które ja tym wyjazdem "zapłaciłem Putinowi". A z wyjazdu nie zrezygnowałem głównie dlatego, że za wynajem musiałem zapłacić jeszcze przed wybuchem wojny i nie bardzo było mnie stać na utratę tak dużej kwoty pieniędzy.
Krzysztof ale ten akapit jest jak przyznanie się do choroby dwubiegunowej. Wystarczyło "nie iśc w politykę" . Pisałem ci nie raz , nie idź tą drogą. Bo popłyniesz , i widzisz

Płyniesz, ale nie w tym kierunku którym chcesz.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Przecież ja nie jestem w żadnym lewicowym "środowisku"...
Udostępniając artykuły Gazety Wyborczej , broniąc Staszewskiego czy Staśko , używając postępowych zaimków "osoba partnerska" no bich please

to tak jak Jerzy URBAN w PZPR nie był , ale był rzecznikiem tej partii

podczas stanu wojennego. Mentalnie dawno jesteś w postępowej lewicy.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Znam kilku posiadaczy broni. O różnych światopoglądach. Jeden przeżył bardzo intensywny okres fascynacji Che Guevarrą. Nie wiem, czy da się mieć dużo bardziej lewicowe zapatrywania.
Naprawdę powód do "dumy" .....
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
Ramzan, czy Tobie się wydaje, że nasz kanał oglądają tylko inni lewacy, którzy jakby się dowiedzieli, że ja jednak nie jestem lewakiem, to by przestali nas oglądać? Nie robiłem takich ankiet, ale z moich spostrzeżeń wynika, że prepperów to większość ma zapatrywania wolnościowe albo konserwatywne, a więc nie są to lewacy. Jeśli moje spostrzeżenia są słuszne, pisząc na przykład, że wspieram związki jednopłciowe, tylko sam sobie i naszemu kanałowi szkodzę.
Wspieraj sobie związki jednopłciowe, mam nadzieje że problem tych związków "sam się rozwiąże" z racji braku możliwości przekazywania genów dalej.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
I tu akurat myślę, że pisanie o tych rzeczach było błędem, bo w żaden sposób nie wpływa merytorycznie na nasz przekaz, a tylko może zrazić do mnie niektórych ludzi.
To zresztą było widać, jak po niektórych materiałach mieliśmy na kanale kilkanaście osób, które rezygnowały z subskrypcji.
Tyle razy pisałem ci jak jeszcze nie było kwasu , nie idź w politykę

Pisałem z dobrej nieprzymuszonej woli

I co? Jako światły i inteligentny w swoim mniemaniu człowiek, nie posłuchałeś dobrej rady.
Krzysztof Lis pisze: sob 29 paź 2022, 02:07
PODSUMOWUJĄC
Ja tu nie przyszedłem Was nawracać czy przekonywać do swoich racji. Przyszedłem tu udzielać się na forum, ponieważ uważam, że każde tego typu miejsce niesie wartość dla ludzi wchodzących na nie. Ludzi, którzy zadadzą jakieś pytanie, trafią tutaj, a potem tutaj znajdą odpowiedź.
Jeśli ja mogę dołożyć jakąś wartość od siebie, jednocześnie zyskując wdzięcznego potencjalnego widza/czytelnika, to jest to korzyść trójstronna -- dla tej osoby, dla mnie oraz dla Was, jako dla społeczności forum.
Chciałbym, żebyśmy potraktowali tę wypowiedź jako początek procesu zakopywania topora wojennego, który możemy zakończyć przy ognisku na zlocie (czy gdzie tam się na Waszych zlotach ludzie integrują). Uprzedzam tylko, że nie piję alkoholu, ale na pewno coś wymyślimy.
Ponad 1000 tematów , jak na razie udzieliłeś się jakoś w jednym , reszta to polityczne lanie wody. Nikt cię banować nie zamierza , wykluczać czy stosować innych metod ostracyzmu forumowego. Tylko na litość, przestań "mijać się z prawdą"
~Bart