Re: Agregat prądotwórczy
: ndz 20 sie 2023, 10:12
@mar-kow pisze;
Przynajmniej się łudzimy że kryzys będzie tylko przejściowy, nikt nie bierze do głowy że stan taki może objąć pokolenie albo dwa...
Druga strona medalu - może moje subiektywne odczucie - katastrofy unicestwiają głupotę i wzmagają kreatywność ludzi. Inaczej postępuje wykładniczo debilizm...
[/quote]
Tu mnie trafiłeś w punkt
bo mam takie samo odczucie. Mając tak rozbudowany system oświaty i nieograniczony dostęp do zdobyczy naukowych produkujemy ludzi którzy są właśnie wtórnymi analfabetami. Człowiek i zwierzęta zresztą też uczą się przez naśladowanie; ojca, matki, itd, a część wiedzy mają zakodowaną w genach, przekazanie tego do szkolnictwa zdaje się nie wyjdzie nam na dobre... Produkcja taśmowa jednakowo i dokładnie tak samo ukształtowanych młodych ludzi to patent na katastrofę, bo nikt nie ma fachu w ręku, zamiast tego ma smerfona. Jak jestem murarzem to z ciesielką sobie poradzę, jak jestem ślusarzem to z kowalstwem dam radę jak potrenuję, a tu wszyscy schyleni i wpatrzeni w telefony. Żal na to patrzeć, do tego destabilizacja kruchej równowagi żywieniowej, + chwiejność pogody i to na całym świecie nastraja pesymistycznie co do najbliższej przyszłości. Ile ludzi będzie musiało zginąć aby sytuacja wróciła na właściwe tory, a planeta do równowagi to jest pytanie które spędza mi sen z powiek. Bo to nie jest pytanie czy, tylko kiedy...
Pracuję w firmie która zaopatruje firmy w sprzęt techniczny i ostatnio obserwujemy trendy takie oto; najpierw musimy kupca wyprostować, bo on już po pobieżnym sprawdzeniu co oferuje sieć ma spaczone pojęcie o tym czego potrzebuje do pracy. To młodsi przedsiębiorcy, bo nikt ich tego nie nauczył. Nie ma tu znaczenia wykształcenie. Starsi zaś próbują naprawiać jednorazówki kupione w marketach lub z sieci, bo są nauczeni że kiedyś się naprawiało. Obydwie zaś grupy, nie potrafią rozróżnić jednorazowego budgetu który nas zalewa masowo od wyrobu premium który posłuży na lata i jest do niego dostęp do części i możliwość serwisowania.
Przynajmniej się łudzimy że kryzys będzie tylko przejściowy, nikt nie bierze do głowy że stan taki może objąć pokolenie albo dwa...
Druga strona medalu - może moje subiektywne odczucie - katastrofy unicestwiają głupotę i wzmagają kreatywność ludzi. Inaczej postępuje wykładniczo debilizm...
[/quote]
Tu mnie trafiłeś w punkt
Pracuję w firmie która zaopatruje firmy w sprzęt techniczny i ostatnio obserwujemy trendy takie oto; najpierw musimy kupca wyprostować, bo on już po pobieżnym sprawdzeniu co oferuje sieć ma spaczone pojęcie o tym czego potrzebuje do pracy. To młodsi przedsiębiorcy, bo nikt ich tego nie nauczył. Nie ma tu znaczenia wykształcenie. Starsi zaś próbują naprawiać jednorazówki kupione w marketach lub z sieci, bo są nauczeni że kiedyś się naprawiało. Obydwie zaś grupy, nie potrafią rozróżnić jednorazowego budgetu który nas zalewa masowo od wyrobu premium który posłuży na lata i jest do niego dostęp do części i możliwość serwisowania.