Oczywiście że; "grzeję w jednym pomieszczeniu" gdy wszystko jebło jak napisał 14 jest słuszne i jest to jedynie słuszne rozwiązanie

Oszczędzam opał, minimalizuję widoczność na zewnątrz, żeby nie ściągnąć nieproszonych gości. Dodatkowo ogrzewanie całej chałupy naraża na przyspieszone zużycie ograniczonych zasobów i konieczność zdobycia opału czyli opuszczenia domu i pozostawienia rodziny, a tu trzeba siedzieć cicho i nie zwracać niepotrzebnie na siebie w taki czy inny sposób uwagi...
Zaś wszystkie sądy w typie; "u mnie jest wilgoć to u was też" no jest... z gruntu fałszywe i śmieszne...
Trochę w temacie budownictwa; przy dzisiejszym stanie cyrku z ogrzewaniem, norm emisji i oporów cieplnych ścian, nie opłaca się remontować starych budynków, bo taniej wychodzi zbudowanie nowego termosu zgodnego z nowymi normami, czyli rekuperacja+klimatyzacja +oczyszczanie+osuszanie powietrza zużywanego w chałupie + ogrzewanie podłogowe, do tego najlepiej takie usytuowanie budynku aby go jeszcze pasywnie dogrzewać. Sprowadza się to do tego, żę nie ma komina w zasadzie na dachu. Wielkość optymalna, (dane w internecie) budynku jednorodzinnego to 90-130 m2. A i tak już się pojawiają głosy, że i to nie wystarczy i należy przejść na budownictwo wielorodzinne.
Na razie przykręcają śrubę motoryzacji, ma być nowy podatek drogowy wg norm euro od 2024 roku, standardami energetycznymi zaś są objęte budynki publiczne i wielorodzinne, ale nie łudźmy się operaty energetyczne dla budynków jednorodzinnych też zostaną wprowadzone, wtedy sporo ludzi usiądzie i zapłacze.
Oczywiście, kto bogatemu zabroni, da się ze starego zrobić nowy, ale koszty są naprawdę ogromne, przekraczają o duuużżżooo wartość zbudowania nowego domu.
A pro po motoryzacji, Londyn jest takim wyznacznikiem tego w jakim kierunku to pójdzie i u nas.
Architekci mają takie powiedzenie 1dom dla wroga, 2dom dla przyjaciela i 3dom dopiero dla siebie. Coś w tym jest, bo wiedza potrzebna do skutecznego wyegzekwowania od zatrudnionych fachowców norm koniecznych by cieszyć się z tego że zamieszkało się w nowym domu jest przeogromna. Dopiero co znajomi lekarze się wprowadzili do takiego nowego termosu i powiem, tak; mieli kasę i mają wszystkomającą chałupę wg najnowszych norm, a wilgoć taka, że trezba okna otwierać i wietrzyć bo spływa woda po szybach. Jestem sam ciekaw finału sprawy, gdzie tkwi błąd, na razie trwają poszukiwania.