Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Wiedza pokoleń związana z ziołami bądź technikami dawnymi
BoldFold
Posty: 479
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: BoldFold » 17 wrz 2018, 22:19

Na podium postawimy... białoporka brzozowego. Nietrudno znaleźć, ja mam i używam powszechnie. Nie mylić z błyskoporkiem podkorowym, jest rzadki i pod ochroną w Polsce. Co do białoporka nie będę podawał linków, bowiem chcę pisać wyłącznie o swoich doświadczeniach. Ale po kolei, białoporek wystepuje na całęj północnej półkuli i jest dość pospolity. Wystepuje wyłącznie na brzozach obumarłych leżących lub jeszcze stojących, ale już bez liści, od sierpnia do pażdziernika możemy zbierać świeże grzyby, ale znaleźć go można na brzozie przez cały rok. Człowiek lodu Ozi sprzed 3 tys lat miał właśnie białoporka przy sobie... Daje to do myślenia. W medycynie "ludowej" białoporek był/jest wykorzystywany jako lek przeciwpasożytniczy, w łagodzeniu zapalenia stawów, jako środek antyseptyczny przyśpieszający gojenie ran, ma działąnie higroskopijne. Co mówi nauka, otóż grzyb ma działanie antynowotworowe, pomaga przy Boreliozie, jako środek przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu, co ciekawe natknąłem się też na informację że pomaga przy grypie? Paski białoporka nawet wysuszone zachowują działanie antyseptyczne więc ludzie kroili cienkie paski białoporka na okłądy na rany.

Zawiera;Antybiotyk to piptamina, są też; triterpeny pentacykliczne, kwasy polyporenowe A i C, kwas betulinowy, betulina, fungisterol, ergosterol, heteropolisacharydy .
tu link;https://fitoterapeuta.wordpress.com/201 ... nt-page-1/

Tu jak kogoś interesuje czytelnia medyczna;http://www.czytelniamedyczna.pl/2539,ek ... rostu.html

Osobiście białoporkiem interesuję się od pewnego czasu, (można go kupić w sklepach zielarskich) ale sam zebrałem trochę na poczatku września i po kilku dniach trzymania w pokoju pokroiłem i wzrzuciłem do termomixa potem do piekarnika (różański twierdzi ze nie więcej ajk 50 stopni) Robię co rano herbatkę czystek + białoporek po pół łyżeczki na 4 min potem wyrzucam i dodaję (własnej roboty) suszu z malin lub jeżyny. Na koniec konfitura z pigwowca. PYCHA
DSC00674.JPG
DSC00674.JPG (59.5 KiB) Przejrzano 1131 razy
Tutaj włąśnie suszy się białoporek dla mnie i czternastki obok trochę niezdarnie pocięte opaski na rany i gotowy który pijam jako herbatkę (jutro z czternastką mam nadzieję)

Niemedyczne zastosowanie białoporka; do okadzania uli pszczelich, do ostrzenia brzytew (może można i nóż) jako poduszka do igieł, wypalony białoporek (jak bawełnę na rozpałkę w pudełku) rysuje na czarno.

Dobra tyle, tematu oczywiście nie kończę... przez P Różańskiego i Bonifratrów.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
potacz
Posty: 162
Rejestracja: 17 wrz 2018, 10:57
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: potacz » 26 wrz 2018, 14:48

Bold, bardzo bym prosił o założenie tematu dla tego grzyba, dużo własnych zdjęć, i najlepiej jakieś wpisy z encyklopedii. Jeśli znalazłbyś jeszcze np. Substancje aktywne, był by mega.

Przepraszam za marudzenie, ale dział zdrowie musi być w 100% merytoryczny :)

BoldFold
Posty: 479
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: BoldFold » 18 paź 2018, 21:57

Czas na kolejny mało klasyfikowany, wręcz mozna napisać, że chwast, a to nieprawda, on tylko jest wypierany przez koncerny farmaceutyczne, a jaki zapach daje suszony bukiet w pomieszczeniu...

Wrotycz pospolity-Tanacetum vulgare, roślina/zioło zakazane i uznane za trujące ( a tabletki to niby nie są trujące?) we wszystkich opracowaniach współczesnych książkowych/pisanych, bo już internetowe opracowania i nawet Wikipedia nie traktuje jej jako jednoznacznie trującej, czy zakazanej. Co też jest takiego w tej roślinie? Wrotycz niszczy większość pierwotniaków, obleńców, płazińców, owadów i roztoczy pasożytniczych, odstrasza komary, muchy i kleszcze, więc zapraszam do lektury, teraz można w aptece kupić preparaty na wrotyczu lub syntetyczne o podobnym działaniu, ale gdyby to było niemożliwe, to bez wrotyczu nie wyobrażam sobie życia, bo bez koncernów farmaceutycznych i aptek potrafię, a co.

Rozrasta się w duże kępy przy pomocy krótkich
 kłączy. Cała roślina wydziela silną woń, przypominającą nieco zapach kamfory, co dla wielu osób jest odstręczające. Jest rośliną wieloletnią, rośnie masowo i jest rośliną pospolitą.  Rośnie w szczególnych miejscach, do których należą usypiska, wykopy, budowa, brzegi wód, jest rośliną tzw ruderalną.
Łodyga
Sztywna, od 90cm do 1.5 m wysokości o czterokanciastym przekroju.
Liście
Duże, pierzastosieczne, dolne pierzastowcinane, górne wcinanopiłkowane, skrętoległe.
Kwiaty
Baldachokształtny (podbaldach), składający się ze spłaszczonych koszyczków, w których znajdują się brzeżne kwiaty wyłącznie żeńskie, pomarańczowożółte,rurkowe jednostronnie ścięte, wewnętrzne, rurkowate, obupłciowe, nieco jaśniejsze. Kielich w postaci błoniastego rąbka.
OwocPięciożeberkowa niełupka


Wykorzystujemy z rośliny kwiaty, liście i owoce. Każdy element rośliny zbiera się w innym momencie. Owoce zbiera się dopiero jak dojrzewają, a liście i ziele zbiera się przed kwitnieniem i w trakcie. W trakcie kwitnienia pozyskuje się tez kwiaty. Całą roślinę się suchy w temperaturze nie większej niż 50 stopni, chociaż spotkałem się z twierdzeniem, że tylko 35 stopni, gdyż w wyższej temperaturze tracimy zbyt wiele olejków eterycznych.
Bezpieczne zastosowanie wrotyczu i brak objawów zatrucia przy przyjmowaniu dawki 200-220 ml naparu i odwaru 4 razy dziennie (3 łyżki suszonego ziela na 2 szklanki wrzącej wody).
Wrotycz pospolity właściwości, zastosowanie;
Tanacetum vulgare ma działanie przeciwnowotworowe, rozkurczowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Preparaty zawierające wrotycz pobudzają akcje serca, oddychanie oraz wydzielanie hormonów. Są idealne na nieregularne miesiączki oraz w przypadku braku ukrwienia narządów płciowych. Są dobre na bóle głowy, kolki oraz przedłużają efekty doznań seksualnych. Wrotycz pospolity zawiera substancje przeciwzapalne, odkażające, przeciwalergiczne  oraz uspokajające.
Ma właściwości odtruwające oraz reguluję przemianę materii. W medycynie jest wykorzystywany także przy leczeniu reumatyzmu, łuszczycy oraz tocznia a także skutecznie leczy choroby zakaźne typu odra,grypa, przeziębienie, angina, czy płonica. Z rośliny produkuje się także ocet wrotyczowy, który działa na zwalczanie wszawicy. Tanacetum vulgare ma szerokie działanie. Jest substancją o działaniu napotnym i przeciwgorączkowym. Stosowany jest w antybiotykoterapii, a także przy hamowaniu odczynów zapalnych czy zastojów krwi i zakrzepów w tętnicach. Ocet jest idealny na obrzęki, stłuczenia, kontuzje czy siniaki i wybroczyny. W medycynie wykorzystuje się także krople, które likwidują zapalenie zatok nosowych w stadium ropnym. Wrotycz pospolity jest dobrym lekarstwem na osłabienie organizmu, a także na wyczerpanie głównie nerwowe. Skutecznie leczy opryszczkę oraz zmiany skórne. Okłady z wyciągów alkoholowych i octowych szybko cofają duże bolesne ropnie. Okłady z rozcieńczonego octu wrotyczowego cofają stłuczenia, obrzęki po kontuzjach, obrzęki kończyn, wybroczyny i siniaki. Płukanki, częste przemywanie i okłady leczą stany zapalne błon śluzowych, w tym odbytu, narządów płciowych, gardła, jamy nosowo-gardłowej, jamy ustnej. Dzięki substancji o nazwie aksylaryna, którą można znaleźć zarówno w korzeniu, jak i części naziemnej rośliny, ma ona działanie przeciwwirusowe i leczy np. opryszczkę. W trakcie badań odkryto, że wrotycz zawiera także partenolid - substancję o silnym działaniu przeciwnowotworowym i przeciwzapalnym.

Nacieranie miksturą wrotyczu i oleju np. słonecznikowego odstrasza komary, muchy i kleszcze, ew nalewką, czy naparem. Mamy tu pole do doświadczeń, ale to już w następnym roku. Nie znalazłem nic o meszkach. Nie można nacierać się bezpośrednio samym wrotyczem ze względu na stężenie i możliwe alergie i podrażnienia (chociaż takie opisy też się zdarzają, może to być uwarunkowane cechami danej osoby, lub procentową zawartością tujonu w roślinie, te wartości się wahają), ale już kamuflaż z wrotyczu na ubraniu czy czapce jak najbardziej. Wrotycz pospolity dzięki swojemu silnemu zapachowi stał się naturalnym środkiem odstraszającym owady. Dawniej suszony wrotycz pospolity był rozkładany na podłogach w celu odstraszenia owadów. Gospodynie domowe wieszały wrotycz pospolity w domach, wkładały go między pościel, nacierały mięso, żeby odstraszyć muchy, wszy, oraz inne robactwo. W ostatnich czasach zioło to było używane na ćmy oraz odstraszało pchły. Do ziemianki/piwniczki z zapasami jak znalazł. Gnojówka z wrotyczu (taka jak z pokrzywy, tylko bardziej rozcieńczona 3/10l wody) można również zwalczać szkodniki glebowe: nicienie, drutowce i pędraki i ślimaki nawet? Jak również leczyć zajętą chorobą lub szkodnikami roślinę.

Źródła z których korzystałem;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wrotycz_pospolity
http://choroby-objawy-leczenie.pl/wrotycz-pospolity/
http://www.igya.pl/srodki-lecznicze/ros ... um-vulgare
http://pl.herbs2000.com/ziola/wrotycz_p.htm
http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/m ... 43697.html
http://www.lnb.pl/osrodek_badawczo_rozw ... acetum.pdf
Ostatni link i chyba 3 zawiera przepisy na wszystkie preparaty z wrotyczu wraz z dawkowaniem, więc można sobie wydrukować.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 905
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: 1411 » 19 paź 2018, 0:47

Wrotycz.jpg
Wrotycz.jpg (45.73 KiB) Przejrzano 1120 razy
Wrotycz pospolity.jpg
Wrotycz pospolity.jpg (44.62 KiB) Przejrzano 1120 razy
Wrotycz w naturze. Każdy widział to ziele i rozpozna je po charakterystycznych żółtych kwiatach, nie mam wątpliwości. W tym roku zbierałem co kilka dni po dwie, trzy rośliny i wieszałem na wieczór w otwartym oknie. Ani pół komara w te upalne lato nie wleciało do sypialni i przez cała noc można było korzystać z chłodu, no ok, było i tak za ciepło jednak lepiej niż za dnia :D
Obrazek

BoldFold
Posty: 479
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: BoldFold » 19 paź 2018, 10:30

Dzieki za zdjęcia, masz u mnie herbatkę z wrotyczu z dodatkami...
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

BoldFold
Posty: 479
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: BoldFold » 23 paź 2019, 13:59

Topinambur został przywieziony przez Francuzów z Ameryki Półn. Nazwa zaś pochodzi od Indian z plemienia w Brazylii, Tupinamba. Do Europy roślinę przywieźli koloniści na początku XVII w. i szybko zyskała popularność, ale potem na wielu stołach pojawił się ziemniak i topinambur stracił swoją uprzywilejowaną pozycję w kuchni. Zaczęto uprawiać go jako roślinę ozdobną i pastewną. Ze względu na bardzo małe wymagania glebowe i klimatyczne, topinambur szybko rozprzestrzenił się na różnych kontynentach i obecnie trzeba już kontrolować jego zasoby, aby nie stanowił zagrożenia dla cennych gatunków przyrodniczych. W zasadzie każde miejsce jest dobre dla "małego słonecznika". Rośnie dziko wszędzie, szczególnie na obszarach wilgotnych - nad brzegami rzek i jezior, na obrzeżach lasów, na nieużytkach, przy drogach, pod płotami. Topinambur cechuje duża zdolność do rozmnażania się. Może odrosnąć nie tylko z podziemnych bulw, ale również z kłączy i części nadziemnych. Gdy raz posadzimy roślinę, będzie rosnąć nawet kilkadziesiąt lat, tylko musimy uważać, aby nie "zawładnęła" całym naszym i sąsiadów ogrodem.

 Z jednej rośliny można zebrać nawet kilkadziesiąt bulw o różnej wielkości i kolorze. W zależności od odmiany są białe, różowe, żółte, fioletowe lub czerwone o żółtym, kremowym lub białym miąższu. Zbiór bulw zaczyna się późną jesienią, ale można też wykopywać je zimą lub wczesną wiosną. Po wykopaniu szybko więdną, więc trzeba je jak najszybciej zużyć, bo wyschnięte nie nadają się do jedzenia i tracą swe właściwości. Można je przechować w lodówce w pojemniku na warzywa, ale nie dłużej jak 2 tygodnie. Bulwy mogą przetrwać do wiosny w ziemi przy 30 stopniowych mrozach.

Bulwy topinambura w swoim składzie zawierają: 17% inuliny, skrobię, białko i cukry proste (maltozę, fruktozę i sacharozę). Ponadto w bulwach znajduje się sporo krzemionki, witaminy: A, B1, B2, B6, C i E oraz mikro i makroelementy takie jak: magnez, potas, żelazo, cynk, wapń, fosfor i miedź.

Inulina jest fruktooligosacharydem, błonnikiem zaliczanym do grupy fruktanów, który po spożyciu jest częściowo hydrolizowany w żołądku a następnie w niezmienionej postaci przechodzi do jelita grubego. Obecna w jelicie grubym mikroflora przeprowadza fermentację inuliny, w wyniku tego uwolnione zostają kwasy organiczne: octowy, propionowy, mlekowy i masłowy. Kwasy te zakwaszają treść jelita grubego obniżając jego ph, dzięki czemu zapobiegają rozwojowi chorobotwórczych bakterii i grzybów. Nie bez powodu inulina jest zaliczana do prebiotyków czyli substancji, które stanowią pożywkę do wzrostu dobroczynnej mikroflory jelit, z grupy Bifidobacterium.

Włączenie do diety potraw z bulw topinambura pomaga w oczyszczaniu organizmu z toksyn i tym samym zwiększa odporność organizmu. Topinambur działa wspomagająco w przemianie materii i odbudowuje mikroflorę jelit. Jest pomocny w profilaktyce cukrzycy, chorób serca i naczyń, przy reumatyzmie, w chorobach nowotworowych,po chemioterapii,  wzmacniają włosy i paznokcie oraz sprzyjają młodemu wyglądowi skóry. Krzemionka wspomaga leczenie chorób dróg oddechowych i ma zdolność do regeneracji tkanek,  pomaga obniżyć ciśnienie krwi, zwalczać stany przewlekłego zmęczenia, wspomaga pamięć i koncentrację. Błonnik pomaga przy zaparciach i w zwalczaniu otyłości. Topinambur jest mniej kaloryczny od ziemniaka, a posiada więcej witamin i minerałów.

Bulwy topinambura przyrządzać można podobnie jak ziemniaki, ale topinambur po obraniu należy szybko wrzucić do wody zakwaszonej sokiem z cytryny, ponieważ szybko ciemnieje ze względu na dużą ilość żelaza. Po osuszeniu można go smażyć, dusić, piec i gotować. Topinambur, podobnie jak groch czy fasola ma właściwości wzdymające, więc dobrze jest do potraw dodać szczyptę sody oczyszczonej, aby zniwelować niezbyt przyjemne odczucia.
Można z niego przyrządzać frytki, chipsy, zupy, zapiekanki. Smaczny jest też pieczony w ognisku lub w piekarniku, sprawdza się szczególnie jako dodatek do potraw z dziczyzny.
Bulwy nadają się również do surówek i sałatek. Można jeść je też tak, po prostu - jak kalarepę, głąb kapusty, gruszkę czy jabłko. W smaku przypomina trochę karczocha, trochę gruszkę, trochę lekko słodkie ziemniaki z nutą orzechową. A wiosną z młodych, delikatnych listków, bogatych w witaminę C i karoten, można "wyczarować" ciekawe sałatki.
Obecnie można kupić nie tylko bulwy, ale soki, chipsy, topinambur kiszony, a nawet liofilizowany. W Niemczech jest produkowana wódka TOPINAMBUR...

Źródła;
http://topinambur.info.pl/wlasciwosci-l ... pinambura/
http://www.poradnikzielarski.pl/ziola-l ... ambur.html
http://www.wymarzonyogrod.pl/zakladanie ... _3014.html
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

PanterA
Posty: 11
Rejestracja: 29 mar 2020, 19:08
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: PanterA » 10 maja 2020, 18:00

Cześć, w tym roku obiecałam sobie poszerzyć trochę wiedzę o ziołach, szczególnie tych, które rosną w zasięgu i coś z nich porobić. W ten sposób mam już nastawiony ocet z jasnoty purpurowej, bo rośnie tu tego na potęgę. Nawet nie wiedziałam, że to takie zdrowe zioło.

BoldFold
Posty: 479
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: BoldFold » 15 maja 2020, 8:34

Zaprezentuj proszę coś więcej; jak robisz ocet, ja znam tylko jasnotę białą, wiem że ocet można robić z różnych owoców czy ziół ale robię zwykle z jabłek...

Teraz robię (pierwszy raz) maść i nalewkę (do smarowania) z żywokostu maść już gotowa;
IMG_20200517_063447578.jpg
IMG_20200517_063447578.jpg (202.01 KiB) Przejrzano 237 razy

Nalewka do smarowania będzie gotowa w połowie czerwca, a maść można szybko zrobić, jako że surowiec jest drogi sam wykopałem korzeń żywokostu i po umyciu zblendowałem, potem do słoika ok 100g plus 250g oleju kokosowego i do garnka tak jak się wekuje kompot ale przez 4 dni po godzinie, wystarczy przecedzić olej do słoika i gotowe, jak widać na zdjęciu. Olej kokosowy do 25 stopni jest stały i dobrze się smaruje, nie brudzi i ma korzystny wpływ na skórę. Są przepisy na smalcu gęsim,
chętnie się dowiem jak ktoś robił. Maść działa, bo roboty wiosną dużo i smaruję się regularnie.


A tu syrop sosnowy na kaszel i dodatkowo dla mniej "chorych" w drugiej turze, po zlaniu syropu i zalaniu ponownie pędów 40 procentami wychodzi świetna nalewka sosnowa;
IMG_20200517_063716819.jpg
IMG_20200517_063716819.jpg (203.96 KiB) Przejrzano 237 razy
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 905
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: 1411 » 20 maja 2020, 5:40

PanterA pisze:
10 maja 2020, 18:00
W ten sposób mam już nastawiony ocet z jasnoty purpurowej, bo rośnie tu tego na potęgę. Nawet nie wiedziałam, że to takie zdrowe zioło.
Coś więcej o tym pomyśle poproszę, zaciekawiłaś. A propos jasnoty purpurowej, to także mam jej mnóstwo. W tym roku przyszła nie wiadomo skąd i objęła ogród we władanie.
Obrazek

PanterA
Posty: 11
Rejestracja: 29 mar 2020, 19:08
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re: Zioło, grzybek, trawka, nasionko, listek, korzonek...

Post autor: PanterA » 20 maja 2020, 15:39

Przepraszam, że tak z opóźnieniem, ale o tej porze roku więcej siedzę w tunelach robiąc jedzenie 😉 niż na necie. Ponoć zioła pojawiają się wtedy, gdy tego potrzebujemy 😉 przepis na ocet wzięłam z neta, zawsze robiłam tylko jabłkowy i gruszkowy. W tym roku ciągnie mnie do nowości, toteż poza tym z jasnoty, nastawiłam wczoraj ocet z... rabarbaru. Rośnie jak głupi na ogródku, a za ciastami nie przepadamy. Mam swoją matkę octowa, więc ją dorzucam.
IMG_20200513_105512.jpg
IMG_20200513_105512.jpg (79.25 KiB) Przejrzano 157 razy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Medycyna naturalna”