Wydzieliłem powyższe posty z tematu @DominikC
link, stąd początek "oderwany".
Nabyłem Timex Expedition North TW2V03900. Jego opis pozostawiam w formie nagrania na yt, porównującego dwa zbliżone modele
Timex Expedition North - TW2V03900 i TW2V04000 recenzja
Pasek w zakupionym modelu jest faktycznie mało odporny na używanie. Tak, używanie. Dziurki się strzępią i nie wyglądają zbyt dobrze, ale to kwestia drugorzędna. Pasek można sobie zmajstrować samemu, lub nabyć inny i wymienić samodzielnie.
Do samego zegarka natomiast przywiązałem się bardzo szybko. Cieszy mnie zarówno wizualnie, jak i jako pewien symbol zerwania ze smart światem, który zwyczajnie obrzydł mi zupełnie. Gdy człowiek odkrywa, że przydatne aplikacje wcale nie są przydatne, zaczyna czyścić swoje otoczenie z cyfrowego szumu. W tym tonie będzie głównie ten wpis, jako że recenzja w powyżej zamieszczonym filmiku.
Przyznam się, celowałem w inny model z serii Expedition North. Uległem oczarowaniu jasną tarczą, jednak zdałem sobie sprawę z gorszego sprawdzania czasu w dniu słoneczne. Ponadto przyciski funkcyjne w upatrzonym przeze mnie modelu były mocno wystające poza kopertę zegarka, co wskazywało na zaczepianie się w przypadku koszul z długim rękawem (tę sugestię podrzucił maniak zegarkowy @Mr.Nobody, który trochę modeli naręcznych czasomierzy już posiada i przetestował w codziennym użytkowaniu). Zatem stanęło na "kolorowym" TW2V03900.
Zegarek początkowo zainstalowałem na lewym nadgarstku, jednak po pobycie na strzelnicy zdałem sobie sprawę, że wygodniej nosić go na prawym. Gdy się zastanowiłem, przypomniałem sobie iż lewa ręka zwykle paruje ciosy, więc tym bardziej Timex przeszedł na prawą stronę. Nie mam z tym problemu, gdyż telefon przykładam zawsze do lewego ucha w trakcie rozmowy

To taka garść spostrzeżeń i refleksji własnych.
Czy warto było? Pewnie! Urządzenie nie wysyła swojej pozycji poprzez GPS, nie wyświetla reklam

, po prostu służy do odmierzania czasu, plus posiada opcję termometru, wskazań pływów oraz kompas. Czego chcieć więcej?