Skażenie wody na Śląsku

O wodzie od wydobycia po magazynowanie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
1411
Posty: 693
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Skażenie wody na Śląsku

Post autor: 1411 » 03 gru 2019, 10:34

2 grudnia 2019 gruchnęła wiadomość w moim zakładzie pracy o bakterii w wodzie którą mamy w kranach. Komunikat był następujący „mamy bakterię w ciepłej wodzie. Korzystać można tylko z zimnej”. Do teraz zostały odkręcone końcówki z wlewek kranów oraz wezwana została firma do oczyszczania.
Więcej informacji nikt nie otrzymał. A więc na własną rękę każdy ich poszukiwał. Ktoś wspomniał o informacji w lokalnej rozgłośni radiowej (której nie słucham żeby pseudo muzyka nie zszargała mi nerwów) w której wymieniono kilka wiosek przy granicy z Czechami gdzie mieszkańcom dowożono wodę w beczkowozach. Zerknąłem do lokalnego serwisu informacyjnego w sieci i ani słówka na temat skażenia wody. Szukanie w Googlach ujawniło wiadomość z 13 listopada tego roku, w którym popularna i ogólnokrajowa telewizja napisała o skażeniu bakterią e.coli w wioskach przygranicznych wymienionych przez stację radiową. Czyli sprawa ciągnie się od połowy listopada a my dostajemy szczątkowe informacje na początku grudnia. Ludzie są nerwowi, wydzwaniają po urzędach, samorządach i sprawa nabiera rozgłosu. Im mniej wiedzą tym bardziej panikują. Ciekawe jak się to rozwinie. A co w takiej sytuacji zrobić? Jeśli to faktycznie pałeczka okrężnicy, woda nadaje się jedynie do spuszczania wody w toalecie. Nie mając filtrów domowych trzeba zatem każdą ilość wody do mycia, kąpieli czy spożycia przegotować lub mieć butelkowanej zapas, czego u większości ludzi się nie uświadczy. Lokalne małe sklepy zostały wyczyszczone dokładnie z butelkowanej wody. Markety oczywiście mają wciąż wodę na półkach. Ciekawi mnie ile to potrwa, jakim echem się odbije wśród ludzi i jakiego rozmiaru nabierze. Niemal cały masz region jest zasilany wodą ze zbiornika goczałkowickiego. Kompletnie natomiast nie wiem jak się ma sytuacja z wodą w studniach w tych gospodarstwach które jeszcze je posiadają, o ile nie wyschły, gdyż poziom wody co roku opada. Zobaczymy co dalej. Tak czy owak, zapasy wody warto mieć a na pewno najlepiej jakiś filtr - i tu nie wiem co by było odpowiednie. Druga myśl, jak gówno wybuchnie (choć tym razem raczej z cicha pękło), nikt nie dostanie klarownych informacji na czas. Wszyscy kąpią się w wodzie z sieci która została skażona...
Obrazek

Awatar użytkownika
Romeo
Posty: 542
Rejestracja: 03 wrz 2018, 10:50
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: Romeo » 03 gru 2019, 11:35

to u mnie było prawie to samo co opisałem tu viewtopic.php?f=142&t=298
A zaglądałes na strone sanepidu czy coś ?moze tam jest jakies info bo u mnie było ,i tak jakoś dziwnie ,że w ciepłej jest a w zimnej nie ma bo jesli to z wodociągów to i w jednej i w drugiej będą ,chyba że doszło do skażenia już w budynku tylko nie wiem jak rura z ciepłą wodą styka się z kanalizacją??? i jest przeciek do ciepłej ? ...
...Wojownikiem w ogrodzie ,niż ogrodnikiem na wojnie...

BoldFold
Posty: 333
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: BoldFold » 03 gru 2019, 11:41

Siedzę, jem, popijam kranówką, zacząłem czytać i... nie wiem co o tym myśleć, normalnie w ciągu dnia i wczoraj i przedwczoraj piłem wodociągową i nic.

Brak nformacji jest porażający, ale...jak można mieć wodę skażoną ciepłą a zimną nie :?: tak się po prostu nie da, woda płynie jedną rurą i jest podgrzewana dopiero w domu, czy zakładzie.

Problem mieli w Chałupkach, Rudyszwałdzie i Zabełkowie, ale to na początku listopada, ja juz zapomniałem o tym, informacja jest w internecie...
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
Romeo
Posty: 542
Rejestracja: 03 wrz 2018, 10:50
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: Romeo » 03 gru 2019, 11:52

Chyba że ,mają wodę grzaną w jakiejś ciepłowni miejskiej czy cos takiego i jest oddzielne zasilenie wody ciepłej i wtedy trzeba po nitce do kłębka iść szukać w ciepłowni tylko hehe a może za dużo ciepłej wody zużywacie w pracy i ktoś szuka oszczędności hehe taka tam teoria spiskowa z du..y wyjęta :mrgreen:
...Wojownikiem w ogrodzie ,niż ogrodnikiem na wojnie...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 693
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: 1411 » 03 gru 2019, 12:32

Wszystko się wyjaśnia z wolna... A przynajmniej elementy układanki zaczynają do siebie pasować. Po pierwsze stacje sanepidu milczą a więc sprawa nie dotyczy raczej okolicy i zapewne zamyka się w murach naszego zakładu. Po drugie, podano nam w wielkiej tajemnicy (sic!) że to Legionella, bakteria która rozwija się właśnie w wodzie ciepłej. Realnym się staje zatem iż problem jest wewnątrz instytucji. Z jednej strony ulga, z drugiej niekoniecznie. Legionella wywołuję chorobę legionistów...
Zachorowania wywołane przez pałeczki Legionella określane są jako legionelozy, a najczęściej występujące typy zachorowań to: choroba legionistów (ciężkie zapalenie płuc) i gorączka Pontiac. Postać płucna stanowi od 3 do 8% wszystkich zachorowań wywołanych przez pałeczki Legionella. Towarzyszy jej suchy kaszel, zaburzenia w oddychaniu, temperatura powyżej 40 °C i zaburzenia świadomości. Śmiertelność pacjentów z postacią płucną legionelozy jest bardzo duża, wynosi od 15 do 20%, przy czym szacuje się, że postać ta występuje jedynie u ok. 2% osób narażonych na zakażenie. W przypadku gorączki Pontiac dotychczas nie zanotowano zgonów, wyleczenie następuje samoistnie po 3-5 dniach, nie występują objawy zapalenia płuc. Ta postać legionelozy występuje u ponad 90% eksponowanej populacji. Najbardziej narażoną grupą na wystąpienie postaci płucnej legionelozy są mężczyźni w wieku 40-69 lat, kobiety w wieku 50-69 lat a także – niezależnie od wieku – osoby o obniżonej odporności.
Cytat pochodzi ze strony https://pl.wikipedia.org/wiki/Legionella
Obrazek

Awatar użytkownika
Romeo
Posty: 542
Rejestracja: 03 wrz 2018, 10:50
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: Romeo » 03 gru 2019, 12:56

No to sie wyjasniło ale masz tu też kawałek tekstu z linku który podałes który bardzo wiele wyjasnia i jest info dla nas żeby uważać ... ''Doskonałe warunki dla rozwoju tych bakterii istnieją w długich i rozgałęzionych sieciach wody ciepłej w dużych budynkach użyteczności publicznej, w tym w obiektach służby zdrowia takich jak szpitale, sanatoria czy domy opieki. Dużym problemem są źle zaprojektowane wewnętrzne instalacje wodne. Kotłownie zapewniające przygotowanie ciepłej wody użytkowej wyposaża się w pojemnościowe, najczęściej pionowe podgrzewacze, niekiedy o dużych objętościach. Mankamentem tego rozwiązania może być nierównomierny rozkład i uwarstwienie temperatury podgrzanej wody. W dolnej i środkowej części takiego podgrzewacza temperatura bywa rzędu +35 °C do +40 °C, co sprzyja rozwojowi flory bakteryjnej. ''
...Wojownikiem w ogrodzie ,niż ogrodnikiem na wojnie...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 693
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: 1411 » 03 gru 2019, 13:40

Przy takim zatajaniu jakichkolwiek informacji, wersja może się jeszcze zmienić. Ciężko się rozeznać kto i skąd ma informacje, jeśli boi się przyznać bo zostało mu przekazane poufnie. Brzmi jak jakieś oderwanie od rzeczywistości, wiem, ale takie właśnie mam realia pracy. Bezmózgowie.
Obrazek

BoldFold
Posty: 333
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: BoldFold » 03 gru 2019, 13:48

Czyli zasada surwiwalu, woda stojąca to siedlisko pasożytów, używaj wody płynącej może być stosowana też do wód w zasobach infrastruktury wodociągowej czy ciepłowniczej. Ciekawe co żyje w instalacjach grzewczych w domach i blokach mieszkalnych. A swoją drogą bojler wody ciepłej można by oczyścić np chlorem co jakiś czas.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
1411
Posty: 693
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Skażenie wody na Śląsku

Post autor: 1411 » 03 gru 2019, 14:03

W naszym przypadku (zakładu), rezerwuar wody jest ok. Legionistki namnażają się tylko w ciepłej. Na starej kotłowni po prostu co jakiś czas w nocy podkręcali chłopcy z technicznego temperaturę do 70 C i nie było problemów. Skomputeryzowanie nowej kotłowni pozbawiło ich tej możliwości a o wszystkich aspektach obsługi nikt nie pomyślał, kierując się założeniem że technika to wszystko załatwi. Czyż wygoda nie rozleniwia? Stajemy się słabi i głupi heh.

Teraz tytuł wątku nie pasuje a więc pozostaje mi jedynie przeprosić i odwołać alarm.

Nie zmienimy się w siedlisko zumbi

Jeszcze nie tym razem

8-)
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Woda”