Szukam książki o prowadzeniu upraw

Pozycje papierowe lub pdf
ODPOWIEDZ
softnet
Posty: 33
Rejestracja: 11 sty 2019, 20:36
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: softnet » 28 gru 2019, 15:05

Witam!

Do swojej biblioteczki poszukuję książki lub książek dotyczących prowadzenia upraw rolnych. Zwłaszcza zbóż, kukurydzy i ziemniaków.

Ktoś coś umiałby mi coś polecić?
Mędrzec widzi w lustrze głupca, głupiec przeciwnie
Hugo Dionizy Steinhaus

Bart_
Posty: 48
Rejestracja: 22 sie 2019, 19:48
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: Bart_ » 28 gru 2019, 15:21

Dowolny podręcznik do produkcji roślinnej dla szkół rolniczych.
Najlepiej jakiś bryk co by nie pochłaniać masy zbędnych pierdół. Uprawa to nie farmacja czy optyka, żeby robić wszystko ściśle wg receptury.
Post ten jest moja subiektywną opinią. Wiem, że mam rację i zgadzam się z tym w całej rozciągłości :lol:

PAKO
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2018, 13:33
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: PAKO » 28 gru 2019, 16:15

Książki to tylko teoria zebrana w kilka słów .
Jak chcesz to na Allegro zawsze coś znajdziesz .np'https://allegro.pl/oferta/uprawa-i-uzyt ... 8684503029 lub https://allegro.pl/oferta/uprawa-ziemni ... ca0abea8d1
Najlepiej zrób eksperyment na działce . Zobaczysz że teoria różni się od praktyki .

softnet
Posty: 33
Rejestracja: 11 sty 2019, 20:36
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: softnet » 29 gru 2019, 16:40

To prawda, ale zawsze lepiej mieć tylko teorię niż nie mieć nic.
Jak widziałeś mam 12- arową działkę. Myślałem aby tam stworzyć sobie kilka grządek by się nauczyć najprostszych upraw. Bo póki co nie mam o tym bladego pojęcia. No, ale chciałbym rozpocząć od teorii :)
Mędrzec widzi w lustrze głupca, głupiec przeciwnie
Hugo Dionizy Steinhaus

Awatar użytkownika
1411
Posty: 746
Rejestracja: 02 wrz 2018, 14:15
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: 1411 » 30 gru 2019, 6:54

Powiem Ci jak zrobiłem softnet. Z powodzeniem trzy lata z rzędu miałem plon kukurydzy. A więc bez zbędnych wstępów, kukurydza potrzebuje azotu, zatem wybrałem kawałek ogrodu zarośnięty pokrzywami które same lubią azot i jeśli bujnie się rozrastają, pomyślałem że to dobry znak. Miejsce było także dobrze nasłonecznione a zatem nie zastanawiałem się dwa razy. Pokrzywy częściowo wyciąłem, z jednych zrobiłem gnojówkę, inne zostały użyte później. Korzenie i wszelakie podziemne pędy wyrwałem widłami (zostały rozdrobnione i częściowo wylądowały w kompoście). Tak otrzymane poletko z grubsza przerzuciłem szpadlem, rozrzuciłem resztę rozdrobnionych korzeni i ciętych pokrzyw. Całość przerzuciłem jeszcze raz szpadlem. Dałem ziemi odpocząć. To było chyba wiosną robione, natomiast z pokrzywami bawiłem się trochę później, dokładnie nie pamiętam. Gotowe. Zasiałem kukurydzę i czekałem. Na obrzeżach poletka wciąż rosły pokrzywy, które służyły jako zapas składników na kolejne gnojówki lub sieczkę do rozrzucenia pomiędzy sadzonkami. Obecnie kukurydza w większości przemielona na drobne dla kur u teściów. W przyszłości zamierzam sam mieć kury a więc będzie zapas własnego pokarmu na zimę. Właściwie to tyle. Dwa rok temu do kukurydzy dosiałem fasolę aby oplotła trzcinę i chciałem stworzyć sławetną gildię "trzy siostry" z kabaczkiem. Niestety zbyt późno ruszyłem z fasolą i choć plon był, wyraźnie fasola nie była zbyt bujna gdyż kukurydza zabierała jej większość światła. Fasola wyciąga azot z głębi ziemi dla siebie a tym samym dla kukurydzy, tak więc obie uprawy się uzupełniały. Zamiast pokrzyw w okolicy mogą być zasadzone żywokosty, równie dobrze chłoną azot z ziemi i "promieniują" nim na okoliczne uprawy. W upały sporo podlewałem moje poletko. Tylko tyle i aż tyle. Czasami dorzucałem przerobiony kompost na poletko, czasami wrzucałem różne bioodpady ot tak, luzem.
Książki żadnej nie umiem polecić bo korzystałem z wiedzy internetowej z dziedziny permakultury. Wydaje mi się że dla małego ogródka zależności zawarte w tym zakresie wiedzy, wystarczają aby sprawnie poradzić sobie z własnymi uprawami.
Obrazek

BoldFold
Posty: 365
Rejestracja: 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: BoldFold » 30 gru 2019, 9:15

Znalazłem dawno temu coś takiego, to już 14 poleciłem, mam nadzieję, że innym i Tobie Softnet też się przyda;

link;http://www.tzmpolska.org/files/7114/216 ... towych.pdf


Jak uporządkuję swoje zbiory książek to coś wrzucę, a mam tego trochę. Książka Gałczyńskiego jest w pdfie za darmo propagowana przez działkowiczów w całej Polsce. Jest prosto, i dokładnie opisana, od wymiarów po nawożenie, czyli co gdzie kiedy i jak, a co ważniejsze, dlaczego tak a nie inaczej.

Strona gdzie mamy pdf do pobrania też jest godna polecenia;

link;https://zielonyogrodek.pl
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...

Awatar użytkownika
Rapttus
Posty: 149
Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:02
Lokalizacja: Rzeszów Jasło UK
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: Rapttus » 31 gru 2019, 0:30

Wszystko zależy od tego jaką metodą chcesz uprawiać. Czy ma to być rolnictwo chemiczne, według najnowszysch norm nawożenia opryskiwania itp. czy uprawa w zgodzi z naturą i dla zdrowia :)

Polecę CI książkę "Permakultura Seppa Holzera".
Dużo z różnych dziedzin uprawy i organizacji gospodarstwa.
Obrazek

softnet
Posty: 33
Rejestracja: 11 sty 2019, 20:36
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Szukam książki o prowadzeniu upraw

Post autor: softnet » 07 sty 2020, 17:37

Dziękuję serdecznie Panowie za okazaną pomoc i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Mam już kilka pozycji książkowych na oku. Teraz czekam na pobory by kupić jedną z nich.

Prawdę mówiąc nigdy nie wyhodowałem nawet jednego chwastu (sarkazm), tak więc pojęcia nie mam na co się porywam. Niemniej spróbuję :)
Mędrzec widzi w lustrze głupca, głupiec przeciwnie
Hugo Dionizy Steinhaus

ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki”