Strona 1 z 1

Podpalka wlasnej roboty

: pt 03 gru 2021, 13:20
autor: Pietrow
Czesc

Podziele sie patentem na podpalke, ktorej uzywam w swojej kozie.
Zamiast wydawac spore pieniazki na fabryczne podpalki, mozna wziac troche wazeliny medycznej lub kosmetycznej. Kilogramowe opakowanie takiej wazeliny to cos w okolicach 30 PLN. Podgrzewamy w rondelku do rozpuszczenia, dosypujemy kilka garsci (tu bedzie smiech!) drewnianego zwirku do kocich kuwet. Mam pod reka, bo mamy w domu koty. ZBrylajacy sie zwirek drzewny zawsze stoi u nas w zapasie.

Zwirku daje tyle, by wchlonal cala wazeline. Proporcje sa elastyczne. Wazne, ze mamy wysokoenergetyczne paliwo (wazelina) zwiazane w w palnym i chlonnym nosniku (zwirek). Studze, przekladam do sloika. Gdy potrzebuje rozpalic piec, wykladam na papierowy recznik troche tego wazelinowego zwirku. Zwijam z tego pakiecik, laduje pod ulozone w piecyku drewno lub brykiety i odpalam.
Pali sie dosc dlugo, daje calkiem konkretna temperarure, a przy tym wazelina nie kapie przez ruszt do popielnika, bo jest uwieziona w objetosci drzewnego zwirku.

Ja wiem, ze latwo jest kupic w sklepie podpalke do grilla czy pieca. Ale dla mnie przyjemnosc tkwi w samodzielnym pobawieniu sie glupotkami. Male to-to, a radoche daje gdy dziala.

Zycze zadowolenia z uzywania takiej podpalki (gdyby ktos chcial sobie zrobic).
Pozdrawiam

PS: zaleta takiej podpalki w terenie: jesli wzieliscie czysciutki zwirek z worka, a nie podebraliscie go kotu z kuwety :) to mozna z takiej podpalki odzyskac nieco wazeliny i nawilzyc nia spierzchniete usta.

Re: Podpalka wlasnej roboty

: wt 07 gru 2021, 08:21
autor: Wyngoshelektryczny
Trzeba będzie spróbować bo też tego żwirku mam pod dostatkiem. Do tej pory podpałki robiłem z wytłoczki z jajek, waty i świeczki. Też się to pali ładnych kilka minut.

Re: Podpalka wlasnej roboty

: pn 01 kwie 2024, 12:16
autor: pies
Nie żebym się czepiał!
To nie krytykanctwo, ale: ta wazelina była kupiona za pieniądze (cytowane 30 zł) + żwirek też za kasę. Tyle kwestia ekonomii.
Sam pomysł, OK. Korzystasz z tego co masz w zasięgu ręki "na stałe", ja np: nie mam kota/żwirku a wazeliny tyle by przy dotychczasowym zużyciu wystarczyło na 5 lat.
Dlaczego więc zabieram głos?
To nie dla mnie, ale może ktoś ma beczkę wazeliny i kota, więc skorzysta z podpowiedzi.

Ja w swoich realiach spotkałem się z wyrzucanymi w dużej ilości (na śmietnik) płytami dźwiękochłonnymi, o identycznej teksturze jak podpałki za kasę. Zabrałem 1 sztukę i nasyciłem olejem technicznym. Efekt: ja nie widzę różnicy ze sklepową, która kosztuje. Dodam oleju mam pewien nadmiar i dostałem go dawno temu gratisowo.
Wszystkie oleje techniczne i jadalne są palne i nadają się do tego celu, za materiał chłonny mogą służyć SUCHE wióry drzewne, tektura, papier, wata, lignina, itd. Każdy porowaty materiał palny, TYLKO od nas zależy czy przypadnie nam do gustu, bo może to być też zwykła sucha szmata BAWEŁNIANA (przy elastycznych/sztucznych większy syf).
Uwaga techniczna: palny materiał chłonny (np. wióry drzewne) powinien być suchy i nie należy go zbyt mocno przesycać olejem. Dlaczego: 1. aby nie brudził otoczenia nadmiarem oleju, 2. mocno przesycony wcale nie jest lepszy, tylko stwarza kłopoty, 3. mniejsza ekonomia/wykorzystanie oleju.
Substancją palną mogą być również stałe tłuszcze spożywcze (GDY NAS PRZYPILI - AWARYJNIE !) zachowają się jak ich niejadalny odpowiednik: wazelina.
Odradzam ; margarynę (emulsja tłuszczowo-wodna) i masło (do 84% tłuszczu + woda), bo będą pryskać (OCZYWIŚCIE na upartego dadzą radę).
Lepsze tłuszcze stałe: smalec, łój.
Może też być zastosowana parafina i wosk pszczeli (tego naprawdę szkoda), ze starych świeczek i zużytych zniczy.
Jak widać: palna substancja porowata nasycona płynną substancją palną we wszystkich odmianach i kombinacjach stanowi skuteczną/dobrą podpałkę. Ważne aby nic lub jak najmniej kosztowała. A podane tłuszcze spożywcze ja stosuję gdy: są zużyte/przypalone/nie nadają się do konsumpcji.
Uwaga końcowa. Każdy SAM decyduje o ekonomii i rodzaju surowca, bo każdy ma inne, często zmienne warunki.

Re: Podpalka wlasnej roboty

: sob 25 kwie 2026, 23:47
autor: Jokker
Sporo darmowego surowca można zebrać w pierwszym tygodniu listopada. No ale to już kwestia przekonań 🤷

Re: Podpalka wlasnej roboty

: ndz 26 kwie 2026, 08:12
autor: bushmot
Z podpałek terenowych - od lat korzystam z płatków kosmetycznych nasączonych kilkoma kroplami wosku ze świecy i zawiniętych taśmą klejącą. Pali się ładnych parę minut, jest 100% wodoszczelne, kompaktowe - wydawało mi się, że to idealna rozpałka.
Dopóki nie zanurzyłem całego płatka w świecy. Jest jeszcze lepiej, pali się jeszcze dłużej a jak nie będziecie go trzymać w wosku zbyt długo (ot zanurzyć i wyjąć) to będzie go można rozpalić od krzesiwa (włókna płatków kosmetycznych nie skleją się na amen - tego się wcześniej obawiałem (niesłusznie) i dlatego kapałem tylko kilka kropel wosku na płatek...)

I tak - całość zaklejam taśmą - są z tego 3 zalety:
-> dodatkowe zabezpieczenie przed wodą
-> nie pobrudzę niczego woskiem
-> taśma też się pali, wzmacniając działanie rozpałki.

Co do kosztów... paczka 120 płatków kosmetycznych to 3zł (chyba że traficie na promocję 2+1 gratis, wtedy dwa na koszt żony a gratis dla Was :lol: ). Świecę do pozyskania wosku można kupić od 2 zł i wystarczy tego naprawdę na długo (polecam rozpuścić wosk w jakiejś puszcze - odpalenie świecy i kapanie to słaby pomysł..). A rolka taśmy klejącej (może być nawet szara, najtańsza, byle plastikowa i chroniła przed wilgocią ) również nie kosztuje fortuny a wystarczy na lata - prędzej klej w taśmie Wam się zestarzeje niż całą wykorzystacie - chyba że będziecie robić rozpałki hurtowo dla całego hufca harcerzy ;)

Re: Podpalka wlasnej roboty

: pn 27 kwie 2026, 09:27
autor: BoldFold
Każdy sposób własnoręcznego stworzenia podpałki, czy to za pomocą materiałów kupionych plus inwencja własna i rozpalania ognia za jego pomocą jest świetny bo rozwija naszą kreatywność, a ćwiczenie czyni mistrza. Proszę jednak pamiętać o ograniczeniach związanych z rozpalaniem ognia, aby nie wpaść w kłopoty. Ja się przyznam że używam zwykłej podpałki z kominka i paliwa stałego z racji wojskowych. Mam zapasy i jednego i drugiego.

Pytanie zaś dla znawców tematu; gotowanie wody na palniku jest równoznaczne z rozpaleniem ogniska, czy nie? Np na kartuszu i palniku gazowym, kuchence spirytusowej i innych? Gdy nie wolno ogniska rozpalać, oczywiście.

Re: Podpalka wlasnej roboty

: pt 01 maja 2026, 15:40
autor: bushmot
BoldFold pisze: pn 27 kwie 2026, 09:27 Pytanie zaś dla znawców tematu; gotowanie wody na palniku jest równoznaczne z rozpaleniem ogniska, czy nie? Np na kartuszu i palniku gazowym, kuchence spirytusowej i innych? Gdy nie wolno ogniska rozpalać, oczywiście.
Nie jestem pewien czy przypadkiem zakazy nie są sformułowane jako "zakaz korzystania z otwartego ognia", co wyklucza i jedno i drugie. Co więcej - w obszarach "zanocuj w lesie" masz zakaz jakiegokolwiek ognia ale w tych najstarszych (tych które weszły jako pierwsze) w ramach testów pozwolili korzystać z kuchenek gazowych... Jak to się rozwinęło - niestety nie wiem, dawno nie sprawdzałem...