Tu chodzi o to że to światło jest za bardzo rozproszone i jak jesteś wysoki (tak jak kol. RS czy ja) to wtedy pod nogami i owszem jeszcze coś widać. Ale 2 metry od nóg to już półcień panuje i niestety nie tylko męczy taki biały strumień światła oczy jak cholera, ale i mało co widać. To już lepiej i znacznie wygodniej na czerwonym świetle chodzić. No tylko że trudno kupić latarkę po ciemku

a już w sieci to już wcale. No i ja to rozwiązałem w ten sposób że kupuję u Mactronica, te najtańsze, jakie mają, a jakościowo dają radę. Czasami na Temu można by coś taniej nabyć ale jak to ma być wątpliwe w użyciu i psujące to summa sumarum wychodzi drożej, niestety. Kupiłem też "gumę szelkową" i robię sobie nowe opaski na głowę, bo to szybko się brudzi i zużywa. No i standard przyjąłem taki; albo paluszki AAA, albo akumulator, ale tu nie da się dopasować jednego rozmiaru. Rynek za szybko się zmienia, sposób byłby, gdyby po zakupie sprawdzić latarkę i jeżeli jest "ok" to wtedy dokupić kilka sztuk na zapas
A zakupy na "temu" jak najbardziej polecam i sam kupuję. Problem występuje dopiero wtedy gdy (jak z latarką) potrzebuję ukierunkowanego i porządnego produktu, tu można listę zrobić i tak na 1y ogień buty i skarpety, tu nie oszczędzamy, 2i to plecak, 3ie będą porządne ciuchy przeciwdeszczowe typu np goretex. Na razie więcej mi nie wpada do głowy, ale każdy kupuje jak sam uważa.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...