Rys historyczny:
Fabryka zegarków "Wostok" powstała w 1941 roku gdy ewakuowano pierwszą moskiewską fabrykę zegarków. Siedziba firmy do dziś znajduje się w Chistopolu. Na przestrzeni lat produkowali wiele różnych zegarków, ale najbardziej rozpoznawalne w naszym kraju są chyba 2 serie: "Komandirskie" i "Amfibia", które na popularności zyskały w latach 80 i 90, kiedy z "braku laku" i "rusek" był dobry (chociaż i tak był gorszy od japońskich "jednorazówek" na baterie).
Komandirskie:
Kiedyś były to zegarki, nie odbiegające od standardu - koperta wykonana z bliżej nieokreślonego stopu (czyżby ZnAl?), z powłoką chromowaną lub pozłacaną. Bezel obrotowy, utrzymujący swoją pozycję dzięki tarciu. "Szkiełko" wypukłe plastikowe. Dekielek i koronka zakręcane z uszczelką. Pasek ze skóry "wodoodpornej". Mechanizm o naciągu manualnym (bodajże 2414A). W praktycznie niezmienionej formie przetrwały w produkcji lekko licząc 40 lat.
Kilka fotek z sieci:




Dane techniczne:
Mechanizm 2414.
Naciąg ręczny.
Wodoszczelność 3atm (30m) czyli odporność ledwo na zachlapania.
17 kamieni.
Dokładność chodu -20/+60 sekund na dobę.
Datownik.
Rezerwa chodu 36h
Ogólnie - zegarek da się "lubić", dzięki manualnemu naciągowi idzie go nawet sensownie wyregulować. Pamiętając o jego ograniczeniach (niska odporność na wodę) można nawet z powodzeniem używać go "w terenie", ale w praktyce pozostaje on ubogim i drogim narzędziem. Z uwagi na sankcje są sprowadzane do naszego kraju przez kazachstan i chiny, dzięki czemu ich cena wzrosła o 30-100% w zależności od sprzedawcy (W oficjalnej dystrybucji po przeliczeniu 150-160zł + potencjalne koszty wysyłki więc załóżmy 200zł, na allegro od 300-500zł).
Amfibia:
Historia tej linii sięga 1967 roku gdy powstały pierwsze zegarki do nurkowania marki wostok. Na przestrzeni lat wielokrotnie je modernizowano, obecnie są to zegarki w stalowych kopertach, na ogół z bransoletami stalowymi - niskiej jakości. Mechanizm automatyczyny 2416b. Wykonanie poza wskazanymi różnicami - jak w komandirskim.
Mechanizm 2416B.
Naciąg automatyczny i ręczny.
Wodoszczelność 20atm (200m) czyli można z nim swobodnie nurkować.
31 kamieni.
Dokładność chodu -20/+60 sekund na dobę.
Datownik.
Rezerwa chodu 31h




Ponownie - zegarek da się lubić, gdy bransoleta już wydepiluje nadgarstek i nie ciągnie za włosy na ręce, oraz gdy nie będziemy przejmować się zarysowaniami pojawiającymi się na zegarku (szczególnie na "szkiełku", które łatwo się rysuje, ale za to nie pęka tak łatwo i "uszczelnia się" pod naporem wody). Dokładność chodu jest mizerna, mechanizm naciągu nie jest najbardziej wydajny, a niewielka rezerwa chodu wręcz wymusza "dokręcenie" zegarka co rano lub wieczorem przed snem (żeby rano się nie zdziwić). Ponownie - z uwagi na sankcje cena wzrosła o 30-100% względem oficjalnej dystrybucji (okolice 300zł+wysyłka) i można je u nas kupić za 500-700zł.
W obu przypadkach mamy do czynienia z zegarkami, które są wykonane "słabo" ale działają (na ogół, moja prywatna amfibia wytrzymała ledwo kilka lat do pierwszego serwisu - sprężyna centralna sprowadzana przez kazachstan). "Użytkowo" - lepiej wypadają tanie zegarki kwarcowe, które często mają już WR100 (umożliwiające pływanie czy realne używanie ich w terenie) i mechanizm, które pokazuje dość dokładnie czas. Dodatkowo mają często funkcję podświetlania cyferblatu (luma w wostokach nie jest najlepsza).
Reansumując - czy warto? Jako ciekawostkę oczywiście. Jako inwestycję? To zależy - ograniczona podaż może spowodowała już teraz wzrost cen i nie można być pewnym czy dalej będą rosły. Użytkowo - w zasadzie bez sensu. W powyższych kwotach można kupić już sensowny zegarek japoński czy budżetowy szwajcarski. Obie opcje odwdzięczą się dłuższą eksploatacją (w przypadku wostoków czasookres eksploatacji przewidziany przez producenta to 10 lat), większą dokładnością i prawdopodobnie większą odpornością. W cenach amfibii można dostać G-shocka czy kwarcowe "divery" z japońskimi mechanizmami. Przy odrobinie czasu i zaptaniu w sklepie o stolicę Maroka można (w górnej części widełek cenowych amfibii) kupić nawet zegarek z mechanizmem automatycznym Mioty (Citizena).

[/url]