Zapas żywności na wędrówkę i gorsze czasy według traperów starej szkoły.

O żywności od produkcji po magazynowanie
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

czw 20 lis 2025, 00:14

Żeby nie pomieszało screenów słoninę daję w osobnym komentarzu.

I jeszcze dla porównania SO.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
BoldFold
Posty: 2119
Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

pt 21 lis 2025, 10:42

W kwestii sprostowania w 100 gramach SO jest 486 kcal, zaś w BP-ER tych zielonych są 482 kcal, widać na zdjęciach... Tyle, co do wartości odżywczych i łatwości przyswajania, zaś niskie zapotrzebowanie na energię i wodę potrzebną do strawienia jest w bonusie opisane we wcześniejszych postach. Oczywiście nikomu nie narzucam zawartości plecaka a jedynie uświadamiam łatwe i proste i co najważniejsze długoterminowe, a także wszechstronne zaopatrzenie za 17-19 zeta.

Kalorie.jpg

Serwowanie.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

pt 21 lis 2025, 18:51

BoldFold pisze: pt 21 lis 2025, 10:42 W kwestii sprostowania w 100 gramach SO jest 486 kcal, zaś w BP-ER tych zielonych są 482 kcal, widać na zdjęciach... Tyle, co do wartości odżywczych i łatwości przyswajania, zaś niskie zapotrzebowanie na energię i wodę potrzebną do strawienia jest w bonusie opisane we wcześniejszych postach. Oczywiście nikomu nie narzucam zawartości plecaka a jedynie uświadamiam łatwe i proste i co najważniejsze długoterminowe, a także wszechstronne zaopatrzenie za 17-19 zeta.
Zabawne że bardzo podobną kaloryczność w 100 gram, 476 kcal mają wspomniane przez Krepsa krakersy.
Przykład solonych lajkonika.
Nie solone mają minimalnie mniej kalorii.
Niby głupia przekąska, a tak naprawdę wywodzi się z setek jak nie tysięcy lat rozwoju sucharów dla armii i marynarki.

Kosztują jak dobrze poszukać nawet mniej.
15-16 pln za 500 gram.
Zaleta? Są łatwe do zdobycia w marketach, niewielkich sklepach, na stacjach benzynowych itd.

I zjedzenie tych pół kilograma dziennie nie przeraża.
Chrupie się je przyjemnie i że smakiem.
Można nimi spokojnie zagryzać słoninę, maczać w słodkiej herbacie, pokruszyć do zupy itd.

Na priv @Dominik C sugerował jeszcze jeden ciekawy produkt.
Masło orzechowe które potrafi mieć 600-700 kcal. I jest dostępne w lżejszych jak szkło, plastikowych pojemnikach.
Kolejna rzecz prosto z sklepowej półki.
Razem z krakersami da się to sensownie jeść zachowując niską masę.
Czy nawet ,,pancerwafflami" SU-2 które mają ok 390 kcal w 100 gram kosztując jakieś 19 pln za 500 gram.

Przyjaciel czeczeńskiego bojownika lat 90-00, baton snickers dla porównania to ok 490 kcal w 100 gram.
Tylko niezbyt się przechowuje w cieplejszym klimacie.
Gorzka czekolada z orzechami będzie tu lepsza. I ma nawet 588 kcal w 100 gram (przykładowy Słodki Wawel Czekolada gorzka 64% z orzechami laskowymi)
Orzechy wydłużają wyrzut węglowodanów.
Słodkie czekolady itd dają krótki, szybki i tyle.
Kompromis to czekolady gorzkie z orzechami i suszonymi owocami jak np rodzynki.
Ale taka nie przechowa się tyle co gorzka z orzechami.

I właśnie. Wszystko co idzie łatwo dostać w sklepach.
Smakuje nieźle, czy nawet aż za dobrze przez co tuczy ludzi.
Ale ma długi termin przydatności, i łatwo się przechowuje.
Można jeść na zimno.

Choć w sumie soloną słoninę i orzechy też. :mrgreen:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
BoldFold
Posty: 2119
Rejestracja: pt 07 wrz 2018, 18:14
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

sob 22 lis 2025, 13:00

jak już tak orzechami zainteresowani jesteśmy, to gdyby ktoś chciał posadzić na działce orzech to lepiej kupić orzech na podkładce niż wyhodować z nasiona. Dlatego że na podkładce zaczyna owocować po ok 5-6 latach, a z nasiona (orzecha) po około 15 i więcej latach, nie jest trudny w uprawie; wystarczy żyzna gleba + słoneczne stanowisko i jak zacznie owocować to owocuje regularnie co roku. Dobrze znosi suszę, ale źle przycinanie, więc przycinanie trzeba przeprowadzić zgodnie ze sztuką.

Także warto tym bardziej że orzechy drogie i na dzikie trudno trafić. A jak ktoś ma kawałek budynku gospodarczego to i słoninę wyprodukuje. Potem to już tylko coś na przepłukanie gardła i ze chaupy ruszać się nie trza :lol:
Zacznij tam, gdzie jesteś.
Użyj tego, co masz.
Zrób wszystko, co tylko chcesz...
Szebora
Posty: 211
Rejestracja: śr 12 lip 2023, 12:31
Kontakt:

pn 24 lis 2025, 18:15

BoldFold pisze: sob 22 lis 2025, 13:00 jak już tak orzechami zainteresowani jesteśmy, to gdyby ktoś chciał posadzić na działce orzech to lepiej kupić orzech na podkładce niż wyhodować z nasiona. Dlatego że na podkładce zaczyna owocować po ok 5-6 latach, a z nasiona (orzecha) po około 15 i więcej latach, nie jest trudny w uprawie; wystarczy żyzna gleba + słoneczne stanowisko i jak zacznie owocować to owocuje regularnie co roku. Dobrze znosi suszę, ale źle przycinanie, więc przycinanie trzeba przeprowadzić zgodnie ze sztuką.

Także warto tym bardziej że orzechy drogie i na dzikie trudno trafić. A jak ktoś ma kawałek budynku gospodarczego to i słoninę wyprodukuje. Potem to już tylko coś na przepłukanie gardła i ze chaupy ruszać się nie trza :lol:
Kilka do kilkunastu lat.
Próbowałam 4 lata temu. Udało się. Z 8 wyszło 6. Pierwszy miesiąc przeżyły 4. Na koniec zostały 2. Juz miały iść w ziemię.. Juz były gotowe..

Ale mam w domu 2 cudowne istoty..
Nie przeżyły spotkania z nimi.
DominikC
Posty: 126
Rejestracja: ndz 05 lis 2023, 10:34
Kontakt:

sob 29 lis 2025, 20:37

https://www.facebook.com/61552615967979 ... SLj9NSUrnA

Powyżej można się zapoznać z japońskim podejściem do kwestii wyżywienia (w ujęciu historycznym). Oczywiście Azjaci na ogół jedzą ciut mniej niż europejczycy więc nie można tego przenosić wprost na naszą obecną sytuację. 180 litrów ryżu daje około 136kg. Po przeliczeniu daje to 1300kcal na dzień przez cały rok. Worek ryżu 20kg to wydatek od 130zł, a 7 worków będzie równoważnikiem podanej wcześniej wartości (180 litrów) - koszt około 1000zł za zapas ryżu dla jednej osoby na rok. Uzupełnić o tłuszcze (np. smalec) i białko (np. fasola w puszce czy konserwy mięsne) i zapas na rok gotowy.
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

ndz 28 cze 2026, 22:33

Wojsko maszeruje na żołądkach.
Napoleon Bonaparte.

O ile dzisiaj armie bazują na logistyce zasilanej dieslem i naftą lotniczą to nie minęło tak wiele dekad od czasów gdy sporą część swojego zaopatrzenia żołnierz piechoty rzeczywiście niósł na swoim grzbiecie.
Erbswurst jest jednym z wynalazków które budowały skuteczność armii niemieckiej w wojnie Francusko-Pruskiej oraz początkowych fazach I i II wś.
Przez wielu nazywany pierwszą zupą błyskawiczną w historii.
Starczyło zalać porcję gorącą wodą i poczekać kilka minut.
W naprawdę złej sytuacji nawet zjeść na zimno.
Pożywna, względnie smaczna
żelazna racja o zawartości ok 550 kcal w 100 gram suchej porcji i solidnej zawartości witamin.
Mogąca bez problemu przetrwać w temperaturze pokojowej lata czy wręcz dekady.
W komercyjnej ofercie firmy Knorr była dostępna do 2018 roku.
Zmiany kulturowe w niemczech doprowadziły do zawieszenia produkcji.
A z drugiej strony łatwość jej produkcji w domowych warunkach.
Z takimi przyprawami jakie najbardziej lubimy.
Erbswurst to tak naprawdę nie „kiełbasa grochowa" tylko racja żywnościowa przypominająca klasyczna kiełbase jedynie z wyglądu.
Wynaleziona w 1867 roku w Berlinie przez Johanna Heinricha Grüneberga, kucharza i specjalistę od konserwowania żywności.
Pierwotnie składała się z mąki grochowej, boczku i przypraw.
Tradycyjnie była formowana w wałek, krojona w plastry i służyła do błyskawicznego przygotowania pożywnej zupy w warunkach polowych.

Przepis na 1 kg

Boczek świeży lub wędzony 350 g.
Słonina twarda (jak do topienia na smalec też będzie dobra) 250 g.
Mąka grochowa 400 g. (najlepiej z łuskanego żółtego grochu, drobno zmielona)
Sól 18 g (3 łyżeczki).
Pieprz 2,0 g (1 łyżeczka)
Majeranek 1,0 g (1/2 łyżeczki)
Gałka muszkatołowa 0,3 g (1/4 łyżeczki)
Tymianek 0,3 g (1/4 łyżeczki)
Cebula 30 g (1/2 cebuli) alternatywnie czosnek wyciskany lub granulowany.

Pokrój boczek świeży lub wędzony na kostkę o boku 6 mm.
Nastepnie pokrój w podobnej wielkości kostki słoninę.
Drobno posiekaj cebulę.
Lekko przysmaż ją na niewielkiej patelni pilnując żeby się nie przypaliła. Bo będzie gorzka.
Jeśli wolisz czosnek nie musisz go przysmażać.
Na głębokiej patelni powoli wytop słoninę i podsmaż boczek na małym ogniu, aż będzie miękki, ale nie chrupiący.

Łączenie składników: Zdejmij patelnię z ognia. Stopniowo dodawaj mąkę grochową do ciepłego tłuszczu i boczku, dokładnie mieszając.

Doprawianie: Dodaj sól, majeranek, cebule oraz pieprz.
Masz otrzymać bardzo gęstą, zwartą pastę.

Formowanie: Przełóż masę do wyłożonej papierem do pieczenia lub folią spożywczą tuby (np. po chipsach Pringles lub w folii uformowanej w gruby wałek), mocno ubijając, aby nie było pęcherzyków powietrza.
Alternatywnie mocno wypełnij osłonki celulozowe lub woskowane o średnicy 40 mm, tworząc parówki o długości 20 cm.

Chłodzenie: Pozostaw do ostygnięcia a następnie wstaw do całkowitego stężenia do lodówki.

Jak przyrządzić zupę z Erbswurst:
Pokrój masę na krążki (ok. 30-40 g na porcję).
Rozpuść porcję w 500 ml zimnej wody, a następnie gotuj na wolnym ogniu przez ok. 5 minut, ciągle mieszając, aż uzyskasz gęsty, kremowy bulion.

Przykładowy film z przyrządzania
https://youtu.be/sb5Eztjr71U?si=phaNoZsetbBAkfc6
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

śr 19 sie 2026, 21:32

https://youtu.be/gHYADsZJ3Eg?si=nfVzikazSsjbRoWu

Przepis na ,,wojskową małpę" w domu.
To też już klasyka więc trafia do tematu staroszkolnego tak jak i kiełbasa grochowa.
Skład to;


Mięsa;
1kg boczek
1kg karkówka
4kg łopatka wieprzowa ze skórą-800g

Przyprawy na kilogram farszu mięsnego;
18g sól peklowa
2,5g pieprz czarny
2g majeranek
5g czosnek świeży
2g czerwona papryka
1,5g cukier
Ziele angielskie oraz liść laurowy po dwie sztuki na puszkę 850ml.
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

pn 31 sie 2026, 14:16

Kolejny przykład klasyki kiedyś opracowanej przez wojsko ale potem porzuconej.
Może słabo dostępnej w handlu ale prostej do odtworzenia w domowych warunkach.

Amerykańska racja żelazna żywnościowa typ D zwana też ,,Tropical bar".
Lub ,,blee czekoladą".
Bo celowo nie była szczególnie smaczna, żeby żołnierze nie podjadali ich mając dostęp do kuchni polowych.
Za to 100 gramowa tabliczka racji typ D miała 600 kcal i dodatkową zawartość witamin.
Oraz mogli ją trawić chorzy na czerwonkę.
Ważna zaleta która potrafi zdecydować o życiu i śmierci.

Przygotowanie racji typu D jest proste niczym polewy na placek.

Potrzebujemy;

- 160 gram gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao lub 100% masy kakaowej.

- 160 gram cukru.

- 30 gram masła kakaowego.

- 70 gram mleka w proszku.

- 20 gram mąki owsianej lub lnianej, to kluczowy dodatek zwiększający temperaturę topnienia tabliczki.

- łyżeczkę cukru wanilinowego.

- opcjonalnie 1.8 grama witaminy B1.
Zapobiega to wynikającej z jej niedoboru chorobie Beri Beri.


Topimy czekoladę i masło kakaowe w garnku na małym ogniu mieszając masę.
Gdy ta stanie się jednolita zdejmujemy garnek z ognia i dodajemy pozostałe składniki ciągle mieszając.
Nadal ciepłą, jednolitą masę przelewamy do foremek.
Ostygłą owijamy w folię aluminiową lub papier woskowy.
Gotowe.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
SilesiaSurvival
Posty: 1777
Rejestracja: pt 12 lis 2021, 20:56
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice / Warszawa
Kontakt:

śr 02 wrz 2026, 08:39

Cześć

Dzięki @Ramzan , aż na kanał to zrobię ;)

Pozdrawiam
~Bart
„psy szczekają, forum działa dalej”

PP1442

Silesia Survival : zapraszam pod tą samą nazwą na YT , FB , IG oraz TT
silesiasurvival@gmail.com
ODPOWIEDZ

Wróć do „Żywność”