EDeCowe ostrza.

Nóż to narzędzie, noszę je wszędzie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
SilesiaSurvival
Posty: 1777
Rejestracja: pt 12 lis 2021, 20:56
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice / Warszawa
Kontakt:

pt 10 lip 2026, 07:17

Cześć!


Dziś krótki wpis o dwóch niepozornych nożykach, dwa niepozorne ostrza które praktycznie są ze mną codziennie, w każdych okolicznościach przyrody i nie tylko. Nie są to jakieś SUPER noże, które są mega drogie. Tylko dwa niedrogie nożyki. Jest to między innymi scyzoryk żołnierski bundeswehry, oraz niepozorny folder Ganzo Firebird 759. Zaraz zacznie się, że to podróbka Spyderco …. no nie, jest to ciekawa hybryda Spyderco z Benchmade. Ale tutaj zagłębiać się nie ma najmniejszego sensu. Bo że tak powiem, średnio mnie to interesuje.

Soldier Bundeswehry to niepozorny scyzoryk, posiadany scyzoryk to wersja starsza bez blokady ostrza, z orzełkiem niemieckich sił zbrojnych na okładzinie. Który to orzeł został wydrapany. Taka moja prywatna niezgoda, na pewną symbolikę w moim ekwipunku. Scyzoryk kupiony dekadę temu, na targowisku rupieci. Wydałem całe 5.50 zł. Scyzoryk posiada ostrze , śrubokręt , otwieracz do konserw , piłę , korkociąg , igłę do szycia skóry.

Jest to nożyk który w swoim EDeCu używam jako nożyk do „czynności spożywczych” znajduje się w mikropakiecie z przyprawami. Jeżeli wybieram się na wyprawy w stylu lekko i szybko, jest to moje jedyne ostrze. Mam inne noże, ale przy minimalistycznym ekwipunku jest to mój JEDYNY NÓŻ. Jeżeli nie zakładam minimalistycznego wyposażenie, nożyk zawsze jest używany do funkcji spożywczych. Swoją drogą jest to nożyk który można z sobą nosić w niektórych krajach Europy zachodniej, ponieważ nie da się go otworzyć jedną ręką, oraz nie ma stałej blokady ostrza……….

Ganzo …… Bardzo nielubiana marka w świecie maniaków EDC. Ale o dziwo cała reszta ludzi używa. Tak wiem, jakość materiałów nie powala. Stal przy podważaniu głownią może się wygiąć…. Ale do takich zadań jest łom :) nie nóż. Stal 440 nierdzewna , o twardości 57-58 HRC , głownia typu Drop Point, oraz blokada Back Lock, masa 68 gram , długość rozłożonego nożyka : 175 mm , złożony : 100 mm. Malutki nożyk. Cena oscyluje w przedziale 65 zł do 75 zł zależnie od sklepu. Tak miałem drogie noże, tak gubiłem drogie noże, i szkoda moim zdaniem zgubić nóż 700-1200 zł. Tym bardziej że nożyk za 75 zł sprawuje się dobrze , w tych samych zadaniach dnia codziennego. Oczywiście mam swoje ulubione typy drogich noży które chciałbym mieć. Ale w tej cenie kupię zapas Ganzo, jak zgubie lub zniszczę, biorę kolejny z zapasu :). Jak na razie Ganzo już od 4 lat dumnie siedzi w kieszeni, oczywiście nie bije od niego „marka premium”. Ale dzielnie robi robotę. Rozcinając zgrzewki , przecinając sznurki , rozcinając opaski zaciskowe itp. Szybko się tępi , łatwo się ostrzy. Nie łapie jakoś nadmiernie rdzy. Ot dobre i niedrogie narzędzie.

Dlaczego o tym piszę? Każdy przechodził ten etap fascynacji nożem, chciał mieć ten nóż jedyny w swoim rodzaju. Niektórym to przechodzi, innym nie. Rozumiem też podejście pasjonatów tego typu narzędzia, jeżeli jest to fanaberia (chciejstwo) rozumiem. Ale jeżeli ktoś szuka niezbyt drogiego ale dobrego narzędzia, paleta wyboru jest BARDZO szeroka ;)

Pozdrawiam
~Bart

#survival
#edc
#survivalgear
#ekwipunek
„psy szczekają, forum działa dalej”

PP1442

Silesia Survival : zapraszam pod tą samą nazwą na YT , FB , IG oraz TT
silesiasurvival@gmail.com
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

pn 13 lip 2026, 00:25

Niewielki, nawet rozkładany scyzoryk tak naprawdę robi 99% tego czego wymagamy na codzień od noża.
DominikC
Posty: 126
Rejestracja: ndz 05 lis 2023, 10:34
Kontakt:

wt 14 lip 2026, 17:33

Ramzan Szimanow pisze: pn 13 lip 2026, 00:25 Niewielki, nawet rozkładany scyzoryk tak naprawdę robi 99% tego czego wymagamy na codzień od noża.
Veto! Często nie wygląda fajnie i nie wzbudza respektu wśród ludzi dookoła (w tym przypadku pomaga nóż a'la "Krokodyl" Dundee).

A na poważnie - trzeba się zastanowić czego oczekujemy od noża i do czego go potrzebujemy. Jeżeli nie zamierzamy otwierać nim ruskich tanków, czy też rozłupywać kości mamuta, to nawet najtańszy i najpodlejszy scyzoryk (wykonany z "chinesium") wykona przynajmniej 75% zadań (cięcie, struganie w miękkim materiale, czyszczenie grzybów czy ryb itd.). Ktoś może zapytać czy takie ostrze ma jakiekolwiek zalety... Na ogół są miękkie więc łatwo i szybko się je ostrzy "byle czym", czasami można też trafić te bardziej elastyczne, które może i się wyginają, ale przynajmniej nie pękają od razu i bez ostrzeżenia. Sam bardzo cenię scyzoryk, kupiony w Biedronce naście lat temu za oszałamiające 8zł. Spełnia swoje zadanie i nie zawsze jest to "miękka gra".
Ramzan Szimanow
Posty: 2739
Rejestracja: czw 27 sty 2022, 10:49
Kontakt:

wt 14 lip 2026, 18:17

DominikC pisze: wt 14 lip 2026, 17:33
Ramzan Szimanow pisze: pn 13 lip 2026, 00:25 Niewielki, nawet rozkładany scyzoryk tak naprawdę robi 99% tego czego wymagamy na codzień od noża.
Ktoś może zapytać czy takie ostrze ma jakiekolwiek zalety... Na ogół są miękkie więc łatwo i szybko się je ostrzy "byle czym", czasami można też trafić te bardziej elastyczne, które może i się wyginają, ale przynajmniej nie pękają od razu i bez ostrzeżenia. Sam bardzo cenię scyzoryk, kupiony w Biedronce naście lat temu za oszałamiające 8zł. Spełnia swoje zadanie i nie zawsze jest to "miękka gra".
Plus są małe, łatwo je realnie cały czas nosić przy tyłku i używać.
A nie tylko opowiadać że ,,Ta kosa Johna Rambo to moje edc! A nie ma żadnej rysy na ostrzu bo dbam!"
Nie jest też tak szkoda jak się zgubi.
A to jest z reguły koniec małego noża.
Nie złamanie mimo braku ,,mistycznego" full tang, nie zużycie do końca zmieniając go w szydło do skór.
Tylko wyśliźnięcie się z kieszeni czego nie zauważymy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ostrza”